Dług Polski w górę. Dwa biliony złotych już o krok. Co z polskimi finansami?

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec stycznia 2026 r. wyniosło prawie 2 biliony złotych - wynika z szacunków Ministerstwa Finansów. Jednak najnowsze dane dotyczące wpływów z VAT i oszczędności przynoszą optymizm.
Minister finansów Andrzej Domański
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Resort finansów podał szacunkowe dane dotyczące zadłużenia Skarbu Państwa. Na koniec stycznia 2026 roku wzrosło ono o 46,4 mld zł miesiąc do miesiąca (2,4 proc.) i wyniosło 1,998 mld zł. Dług krajowy wyniósł ok. 1,595 mld zł. Dług w walutach obcych to ok. 403,3 mld zł (20 proc. całego długu Skarbu Państwa).

Natomiast na koniec grudnia 2025 roku zadłużenie wynosiło ok. 1,952 mld zł i wzrosło o 43,1 mld zł (plus 2,3 proc.). Oznacza to również wzrost o 332,6 mld zł (plus 19,8 proc.) w porównaniu z końcem 2024 roku. Udział długu w walutach obcych w całym długu Skarbu Państwa wyniósł na koniec ubiegłego roku 20,4 proc., tj. wzrósł o 0,4 pkt proc. miesiąc do miesiąca i spadł o 2,7 pkt proc. w porównaniu z końcem 2024 r.

Decyzja agencji ratingowej w sprawie Polski

Pod koniec lutego agencja ratingowa Fitch ogłosiła decyzję o utrzymaniu oceny ratingowej Polski na poziomie A-/F1. Jednocześnie perspektywa ratingu pozostaje na poziomie negatywnym.

Zobacz wideo Co Chiny mają wspólnego z inflacją w Polsce? Adam Glapiński tłumaczy

Według Fitch potwierdzeniem ratingu Polski na poziomie A- jest duża, zróżnicowana i odporna gospodarka, korzyści wynikające z członkostwa w Unii Europejskiej, wiarygodna polityka pieniężna i kursowa oraz solidna pozycja zewnętrzna na tle krajów o analogicznej ocenie ratingowej. Czynniki te są równoważone przez wysoki deficyt fiskalny, szybko rosnący dług publiczny oraz niższy poziom dochodów.

"Negatywna perspektywa odzwierciedla perspektywę utrzymujących się wysokich deficytów budżetowych, prowadzących do gwałtownego wzrostu długu publicznego. Brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, w połączeniu z nasilonymi wyzwaniami politycznymi w kraju, zmniejsza zaufanie do zdolności władz do wprowadzenia dodatkowych środków fiskalnych i ograniczenia dynamiki zadłużenia" - informowała agencja ratingowa.

Fitch Ratings szacuje, że w 2025 roku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrósł do 7 proc. PKB (powyżej mediany 2,9 proc. dla krajów o podobnym poziomie ratingu), a wydatki publiczne sięgnęły ok. 50 proc. PKB. Z kolei wydatki obronne wzrosły do ok. 3 proc. PKB (wobec 1,6 proc. w 2021 r.).

Agencja prognozuje ograniczenie deficytu do 6,5 proc. PKB w 2026 roku oraz do 6,2 proc. PKB w 2027 roku przy ograniczonej przestrzeni do dalszej konsolidacji. Zakłada też wzrost relacji długu publicznego do ok. 70 proc. PKB w 2027 roku (wobec 59 proc. w 2025 r.) oraz dalszy wzrost w średnim okresie. 

W 2025 roku realny wzrost PKB Polski wyniósł 3,6 proc., a prognoza agencji Fitch na 2026 roku została podniesiona do 3,6 proc. m.in. dzięki napływowi środków unijnych i niższej inflacji. W 2027 roku oczekiwane jest spowolnienie do 2,9 proc. przy dominujących ryzykach w dół.

Dziura w budżecie mniejsza niż planowano

Resort finansów podał również szacunkowe wykonanie budżetu państwa w 2025 roku w stosunku do ustawy budżetowej na 2025 rok. Dochody wyniosły 594,6 mld zł (94 proc.), wydatki były na poziomie 870,2 mld zł (94,4 proc.), a deficyt - 275,6 mld zł (95,4 proc.). Tymczasem całoroczny deficyt miał wynieść 288,77 mld zł. Planowane wpływy miały wynieść 633 mld zł, a wydatki w 2025 r. planowano na poziomie 922 mld zł.

"2025 rok był pierwszym okresem obowiązywania reformy dochodów jednostek samorządu terytorialnego (JST), która zmieniła sposób wyliczania wysokości udziału w podatku PIT tych jednostek. Po zmianach dochody JST z podatku PIT są wyliczane w odniesieniu do dochodów podatników, a nie wpływów z podatków, jak miało to miejsce w poprzednim stanie prawnym" - wyjaśnia ministerstwo.

Wejście w życie nowych regulacji spowodowało wzrost dochodów z PIT trafiających do samorządów, które w 2025 roku uzyskały 174,1 mld zł, co stanowi wzrost o ok. 92,9 mld zł rok do roku (114,5 proc.). Jednocześnie była to główna przyczyna spadku dochodów budżetowych w 2025 roku.

Z opublikowanych danych wynika, że w 2025 roku dochody z podatku VAT wyniosły 321,6 mld zł (wzrost o ok. 34 mld zł rok do roku). W samym grudniu 2025 roku wzrosły aż o 50 proc. rok do roku, a w styczniu 2026 roku wzrosły o 24 proc. Łącznie za ostatnie 12 miesięcy dochody z VAT wyniosły 330 mld zł. "W tym tempie planowane na ten rok 341,5 mld z VAT zostanie grubo przekroczone" - wskazywał dziennikarz ekonomiczny Rafał Hirsch.

Z kolei Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, dodał, że dla stabilności finansów publicznych kluczowy jest wzrost PKB, a nie tylko cięcie deficytu. "Wyższe PKB obniża deficyt (zwiększa wpływy, obniża wydatki, rozwadnia deficyt/PKB w większym PKB) oraz obniża dług (efekt rozwodnienia długu/PKB w większym PKB jest ogromny)" - napisał w komentarzu w serwisach społecznościowych.

Ekonomiści Banku Pekao pozytywnie oceniają wykonanie budżetu państwa za 2025 rok. Wskazują na 50 mld zł oszczędności, które znaleziono m.in. w rezerwach celowych, w dotacjach do Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (z niego ZUS wypłaca emerytury) oraz w kosztach obsługi długu. "Sytuacja finansów publicznych jest lepsza niż można było się spodziewać, a deficyt za 2025 roku będzie niższy: bliżej 6 proc. niż 7 proc. PKB. To dobry prognostyk na 2026 r. Najtrudniejszy okres w polityce fiskalnej mamy już za sobą" - skomentowali dane resortu finansów.

Więcej o: