W marcu 2026 r. średnia wartość koszyka zakupowego w wybranych sieciach handlowych wyniosła 338,21 zł. Oznacza to wzrost o 1,11 proc. w stosunku do lutego oraz skok aż o 7,43 proc. (czyli o 23,38 zł) w ujęciu rocznym – wynika z najnowszej analizy ASM Sales Force Agency.
W skali roku podwyżki objęły aż 12 z 13 analizowanych sieci handlowych. Patrząc z perspektywy miesiąca do miesiąca, w ośmiu sieciach odnotowano wzrost cen, a tylko w pięciu klienci mogli liczyć na drobne obniżki.
Niekwestionowanym liderem cenowego zestawienia pozostaje Auchan. To jedyna sieć, w której w ubiegłym miesiącu za analizowany zestaw najpopularniejszych produktów trzeba było zapłacić mniej niż 300 zł. Średni koszt koszyka wyniósł tam zaledwie 293,59 zł, co oznacza spadek o 1,24 zł względem lutego.
Na drugim miejscu uplasowało się Makro Cash & Carry, gdzie zakupy były droższe o 23,59 zł w stosunku do lidera. Podium zamyka z kolei sieć Dino z koszykiem droższym o ponad 43 zł.
Na przeciwległym biegunie znalazł się POLOmarket, w którym za te same zakupy trzeba było zapłacić najwięcej – aż 361,20 zł. Różnica pomiędzy najtańszą a najdroższą siecią w marcowym zestawieniu to przepaść wynosząca ponad 23 procent.
Analiza obnaża również politykę cenową poszczególnych graczy na rynku. Patrząc z perspektywy miesiąca do miesiąca, największy wzrost cen odnotowano w sieci Selgros Cash & Carry, gdzie zakupy podrożały o blisko 7 procent. Na największą obniżkę mogli natomiast liczyć klienci Biedronki, która ścięła ceny o 3,5 procent.
Sytuacja wygląda zgoła inaczej w ujęciu rocznym. Niechlubnym rekordzistą ponownie okazał się Selgros Cash & Carry, windując ceny koszyka aż o 11,66 procent. Wyraźne podwyżki uderzyły także w portfele klientów sieci Carrefour oraz POLOmarket, w których wyniosły one odpowiednio blisko 10,4 oraz 10,3 procent. Co ciekawe, w skali całego roku spadek cen – choć zaledwie o symboliczne pół procenta – zaobserwowano jedynie w sieci Netto.
Raport przynosi też interesujące wnioski dotyczące samych formatów sklepów. Wbrew powszechnemu przekonaniu, to wcale nie dyskonty oferują najtańsze zakupy. Z zebranych danych wynika, że w marcu najkorzystniej cenowo wypadły hipermarkety, w których za sprawdzany zestaw produktów trzeba było zapłacić średnio 330,36 zł.
Niewiele drożej, bo niecałe 333 zł, kosztowały zakupy w sklepach typu Cash & Carry. Dyskonty znalazły się dopiero na trzecim miejscu ze średnią kwotą rzędu 343,37 zł, a stawkę zamknęły najdroższe w zestawieniu supermarkety, gdzie za koszyk płacono przeciętnie ponad 345 zł.
Z analizy wynika również, że gdybyśmy chcieli wcielić się w rolę łowcy promocji i skomponowali koszyk z najtańszych produktów dostępnych w różnych lokalizacjach, nasz rachunek wyniósłby 254,64 zł. Z kolei wybór wyłącznie najdroższych ofert wywindowałby paragon do niemal 400 złotych.
Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja konsumencka w marcu 2026 r. wyniosła 3 proc. w ujęciu rocznym, a miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 1,1 proc. Wyniki rynkowe pokazują jednak, że podstawowe produkty drożeją zauważalnie szybciej.
Marcowe dane potwierdzają, że presja cenowa w handlu detalicznym pozostaje wyraźna, choć jej dynamika jest bardziej uporządkowana niż jeszcze kilka kwartałów temu
– ocenia Kamil Kruk z ASM SFA. Ekspert zauważa, że ponad 7-procentowy wzrost wartości koszyka w skali roku wskazuje na rosnącą konkurencję o klienta wrażliwego cenowo. Jego zdaniem podwyżki w większości sieci dowodzą, że koszty prowadzenia biznesu – w tym przede wszystkim ceny paliw i samej żywności – nadal są przerzucane na konsumentów. - W kolejnych miesiącach należy oczekiwać stabilizacji tempa wzrostu cen, a nie ich spadków – prognozuje Kamil Kruk.
W ramach prowadzonego badania analitycy co miesiąc sprawdzają ceny zestawu 40 najpopularniejszych produktów szybkozbywalnych. Na liście znajduje się między innymi nabiał, mięso, wędliny, ryby, chemia domowa, kosmetyki oraz warzywa i owoce. Ich ceny weryfikowane są w trzynastu największych sieciach handlowych, zarówno w stacjonarnych placówkach, jak i w kanałach sprzedaży internetowej.