Samsung Galaxy S26 już oficjalnie i w naszych rękach. Znamy polskie ceny

Daniel Maikowski
Samsung odsłonił karty i zaprezentował swoją flagową serię Galaxy S26. Choć z zewnątrz zmiany są raczej kosmetyczne, to pod obudową doszło do kilku kluczowych modyfikacji.
Samsung Galaxy S26 Ultra
fot. DM

Tegoroczna seria Samsung Galaxy składa się z trzech modeli: podstawowego Galaxy S26 (6,3" FHD+), większego Galaxy S26+ (6,7" QHD+) i topowego Galaxy S26 Ultra (6,9" QHD+). Smartfony są dostępne w kolorach: fioletowy, jasnoniebieski, czarny i biały. Dwa dodatkowe warianty (dostępne wyłącznie online) to złoty oraz srebrny.

embed

Jeśli chodzi o design, trudno tu mówić o znaczących zmianach. S26 Ultra jest nieznacznie smuklejszy (7,9 mm grubości) od swojego poprzednika i otrzymał nieco bardziej zaokrąglone rogi. Z kolei Galaxy S26 i S26+ odchodzą od płaskich plecków (z których wystawały jedynie same obiektywy) na rzecz dość klasycznej, wypukłej wyspy aparatów.

Zobacz wideo Najlepsze gry, które zaliczyły finansową klapę. Co poszło nie tak? [TOPtech]

Snapdragon vs Exynos

Sercem Galaxy S26 Ultra jest Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy, wykonany w procesie 3 nm. Układ ten przynosi spory skok wydajności: NPU przyspieszyło o 39 procent, GPU o 24 proc., a CPU o 19 proc.

Z kolei modele S26 i S26+ napędzane są przez autorski układ Exynos 2600. Co ciekawe, jest to pierwszy czip Samsunga, który został wykonany w jeszcze nowocześniejszej litografii 2 nm. Aby okiełznać tę moc, producent zastosował przeprojektowaną komorę parową z technologią TIM, co ma zapewnić o 21 proc. lepsze odprowadzanie ciepła. Gracze ucieszą się z optymalizacji Vulkan dla ponad 100 tytułów.

embed

S26 Ultra obsługuje teraz ładowanie Super Fast Charging 3.0 o mocy 60W (wcześniej 45W), co pozwala na uzupełnienie energii do 75 proc. w 30 minut. Nie brakuje tu także funkcji ładowania bezprzewodowego. Nowa seria wspiera standard Qi2 (25W dla Ultra, do 20W dla pozostałych modeli). Bateria w Ultra to standardowe 5000 mAh (producent deklaruje około 31 godzin pracy). Mniejsze modele otrzymały natomiast ogniwa 4300 mAh (S26) i 4900 mAh (S26+).

Warto odnotować, że Samsung wraca do korzeni i implementuje w ekranach Galaxy S26 technologię mDNIe oraz nowy ProScaler. Rozwiązania te mają zapewnić jeszcze lepszą ostrość i odwzorowanie kolorów, co - w połączeniu z adaptacyjnym odświeżaniem - czyni te panele najlepszymi w historii serii.

embed

Aparaty, czyli jaśniej i stabilniej

Fotografia w serii S26 stoi pod znakiem jasności. W modelu Ultra główny sensor 200 MP (f/1.4) jest teraz o 47 proc. jaśniejszy od poprzednika, a teleobiektyw peryskopowy 50 MP (5x zoom optyczny) zyskał aż 37 proc. więcej światła (f/2.9). Zestaw uzupełniają obiektyw ultra 50 MP (f/1.9) i teleobiektyw 10 MP (3x zoom optyczny).

W obydwu modelach bazowych znajdziemy natomiast dość standardowy zestaw aparatów: główny 50 MP (f/1.8), ultra 12 MP (f/2.2) oraz teleobiektyw 10 MP (f/2.4 i 3x zoom optyczny). 

Samsung mocno promuje funkcję blokady poziomej w wideo. Dzięki zaawansowanej analizie ruchu z żyroskopu i akcelerometru możemy nagrywać filmy podczas jazdy na nartach lub rowerze, a linia horyzontu pozostanie idealnie prosta, nawet gdy będziemy obracać telefon.

Nowy asystent zdjęć oferuje natomiast szereg funkcji napędzanych przez AI, takich jak generatywne wypełnianie tła, przesuwanie obiektów, a nawet "naprawianie" rzeczywistości. Na prezentacji pokazano przykład, gdzie AI idealnie odtworzyła fragment nadgryzionego ciastka. Asystent potrafi też zmieniać styl portretów oraz sugerować zmiany na podstawie lokalizacji zdjęcia.

embed

Privacy display, multi asystent i lepsza poczta głosowa

Największą innowacją w modelu S26 Ultra jest bez wątpienia funkcja privacy display. Samsung rozwiązał problem "ciekawskich spojrzeń" w miejscach publicznych nie programowo, a sprzętowo. Gdy włączona jest ochrona prywatności, wyświetlacz aktywuje piksele o wąskim kącie widzenia.

Dzieje się to automatycznie w kluczowych momentach: podczas wpisywania PIN-u, hasła, rysowania wzoru czy korzystania z aplikacji bankowych i finansowych. Dzięki temu osoba siedząca obok nas w autobusie czy przy stoliku zobaczy jedynie przyciemniony ekran, podczas gdy my widzimy wszystko wyraźnie.

Inną nowością w systemowej nakładce One UI 8.5 jest multi asystent. Użytkownik może skonfigurować boczny przycisk urządzenia, aby wywoływał nie tylko Gemini, ale też inne silniki AI, w tym np. Perplexity, z którym Samsung nawiązał bliską współpracę. System oferuje również now nudge - kontekstowe podpowiedzi w komunikatorach (np. sugestia wysłania zdjęć od razu po spotkaniu).

Zmiany nie ominęły nawet poczty głosowej. Funkcja przeglądania połączeń (call screening) działa jak osobisty ochroniarz. AI rozpoznaje i blokuje połączenia oznaczone jako SPAM, a w przypadku nieznanych numerów może odebrać rozmowę za nas, wyświetlając transkrypcję w czasie rzeczywistym.

embed

Samsung Galaxy S26. Znamy polskie ceny

Polskie ceny poszczególnych modeli Galaxy S26 prezentują się następująco:

  • Galaxy S26 (12/256 GB): 4 499 zł
  • Galaxy S26 (12/512 GB): 5 399 zł
  • Galaxy S26+ (12/256 GB): 5 599 zł
  • Galaxy S26+ (12/512 GB): 6 499 zł
  • Galaxy S26 Ultra (12/256 GB): 6 499 zł
  • Galaxy S26 Ultra (12/512 GB): 7 399 zł
  • Galaxy S26 Ultra (16 GB / 1 TB): 8 699 zł

Tradycyjnie najkorzystniej wypada przedsprzedaż, która potrwa dwa tygodnie. Samsung kusi sprawdzonym mechanizmem "Więcej pamięci w niższej cenie" (model 512 GB w cenie wariantu z 256 GB), co realnie obniża koszt zakupu nawet o 900 zł.

Do tego dochodzi program "Odkup", w ramach którego za Samsunga Galaxy S24 Ultra możemy otrzymać rabat w wysokości nawet 2000 zł. Dla "łowców okazji" przygotowano też voucher 150 zł za wcześniejszą rejestrację oraz dodatkowe 100 zł zniżki przy zakupie innego urządzenia z ekosystemu Galaxy.

Wraz ze smartfonami debiutuje nowa generacja słuchawek. Do sprzedaży trafiają Galaxy Buds 4 w cenie 849 zł oraz bardziej zaawansowane Galaxy Buds 4 Pro wycenione na 1 099 zł. Dostępne są w kolorach dopasowanych do smartfonów: czarnym, białym i złotym.

Daniel Maikowski
Więcej o: