Jak podkreśla PEJ, "celem jest budowa nowoczesnej, bezpiecznej i niskoemisyjnej elektrowni jądrowej na Pomorzu". Jak dodano, równolegle toczy się proces notyfikacyjny dotyczący pomocy publicznej dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Notyfikacja w ramach Traktatu Euratom jest wymogiem prawnym dla projektów jądrowych w państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Umożliwi to Komisji Europejskiej ocenę projektu pod kątem jego zgodności z celami Traktatu Euratom, w tym w szczególności w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa, aspektów technicznych oraz ekonomicznych projektu. - Zgłoszenie przez inwestora projektu do Komisji Europejskiej zgodnie z Traktatem Euratom to ważny kamień milowy w realizacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - podkreśla Wojciech Wrochna, pełnomocnik rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.
"To jest naprawdę ważny krok - i właśnie z takich przełomów będą składać się następne ok. 2 lata, przed rozpoczęciem budowy pierwszej elektrowni" - napisał na portalu X Jakub Wiech z Eenergetyki24.com. Jak dodał, "to postępowanie odrębne od notyfikacji finansowania z pomocy publicznej - ale również bardzo ważne, dające podstawy formalne pod budowę". Opinia KE na temat projektu pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce jest niezbędna m.in. do uzyskania zezwolenia na budowę wydawanego przez Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki.
Marek Woszczyk, prezes PEJ podkreśla, że "notyfikacja w ramach artykułu 41 Traktatu Euratom to jeden z kluczowych etapów przygotowania inwestycji". Przypomnijmy, że pierwsza elektrownia jądrowa ma powstać w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Inwestycja zakłada budowę trzech reaktorów o łącznej mocy do 3750 MWe, wykorzystujących technologię AP1000 amerykańskiej firmy Westinghouse. Pierwszy reaktor ma zacząć działać najwcześniej w 2035 roku.
Zobacz także: Dofinansowanie jądrowej inwestycji. Więcej w tekście pt. "Sejm zdecydował ws. elektrowni jądrowej. Wiemy co z 60 miliardami złotych".
Źródła:PEJ, X