- Podjęto uchwałę ograniczającą sprzedaż alkoholu w Warszawie, teraz podobna decyzja zapadła w Krakowie. Utrudnianie legalnego handlu alkoholem zawsze jest korzystne dla przemytników - komentuje nowe przepisy Waldemar Nowakowski, Prezes Polskiej Izby Handlu.
Przypomnijmy, że prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że zmniejszy liczbę punktów sprzedaży alkoholu w mieście oraz wydłuży odległość pomiędzy punktem sprzedaży procentów a np. szkołą czy kościołem. Wszystko w imię trzeźwego społeczeństwa. Podobne przepisy wejdą w życie także w Krakowie w drugiej połowie 2016 r. Na nowym rozporządzeniu PIH nie zostawia suchej nitki.
- W latach 20. próbowano w USA wyeliminować alkohol z rynku, błyskawicznie rozwinął się wtedy czarny rynek. Kolejne miasto ogranicza legalnych sprzedawców, a to oni odprowadzają podatki do skarbu państwa, a nie przestępcy. Paradoksalnie radni sami przyznają, że budżet miasta straci, a nie wyeliminuje problemu nadużywania alkoholu. Warto się zastanowić, jak walczyć z szarą strefą, warto także zadbać o projekty edukujące społeczeństwo odnośnie do bezpiecznego spożywania alkoholu - komentuje Waldemar Nowakowski, Prezes Polskiej Izby Handlu.
Radni z Krakowa narzekają, że mają za małe uprawnienia do ingerowania w sprzedaż alkoholu. Chcą dążyć do zmiany przepisów, aby mogli mieć wpływ na godziny otwarcia sklepów, powierzchnię placówek czy obowiązek monitoringu.
Jak można inaczej zadziałać w sprawie nielegalnej sprzedaży alkoholu? Oprócz egzekucji istniejącego prawa podstawą jest również wiedza i świadomość. Obecnie rozpoczyna się kampania "Tu się sprawdza dorosłość" - ogólnopolski program społeczny mający na celu zmniejszenie dostępności alkoholu dla osób nieletnich. Projekt realizowany przez Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy i partnerów, m.in. Polską Izbę Handlu.
Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas