To absolutna podstawa. Niewyspany, zmęczony i z zadyszką po wejściu na drugie piętro na pewno nie zrobisz nic wielkiego. Energii do pracy i pomysłowości sprzyja dobry sen (kładź się wcześnie i wstawaj wcześnie), dobra dieta (warzywa, owoce, dużo wody) i ćwiczenia. Naukowcy udowodnili, że już nawet półgodzinny trening raz w tygodniu wpływa na siły witalne.
Nie chodzi tu o cele dalekosiężne, jak zbudowanie domu czy napisanie powieści. Najlepiej ustalać cele na dziś, najdalej jutro. Małe, ale znaczące osiągnięcia, które realnie posuwają pracę do przodu, ale przede wszystkim sprawiają, że myślimy zadaniowo, nie zamęczając umysłu rozmyślaniem nad wielkimi problemami. Na to przyjdzie jeszcze czas, tymczasem – zrób coś konkretnego.
Widok zaśmieconego biurka skutecznie zniechęci cię do tego, żeby wziąć się za robotę. Uporządkuj papiery, podziel dokumenty na segregatory, włóż walające się długopisy do kubka. Przygotuj notatnik i karteczki post-it. Zrób to raz, ale dobrze, żebyś nie musiał się tym zajmować codziennie...
Pozwoli to na uniknięcie wrażenia, że do zrobienia jest tak strasznie dużo i to w jednym czasie. Zaplanuj więc dzień tak, by określone godziny poświęcić na konkretne czynności. Pamiętaj też, żeby w planie znalazła się chwila przerwy.
Na przykład bilans dnia, tygodnia, miesiąca. Zobaczysz, co udało ci się zrobić, a z czym nie zdążyłeś. Na tej podstawie będziesz mógł poprawić organizację pracy. A przede wszystkim przekonasz się, że nawet jeśli nie odpisałeś na jakiegoś maila, to twój świat się przez to nie zawalił.
Każdy z nas zna kogoś takiego. To ktoś, kto wyciąga na papierosa, kawę, lunch albo zwyczajne plotki na korytarzu. Energetycznym wampirem może też być wiecznie zwierzająca się ze swoim problemów koleżanka z biurka obok albo natarczywy podrywacz. Wszystkich osobowości, które skupiają uwagę i energię na sobie, należy się wystrzegać.
Nie sprawdzaj Facebooka, zostaw to na czas wolny. Badania potwierdzają, że media społecznościowe to dziś najwięksi wrogowie produktywności pracowników. Internet może być źródłem inspiracji, ale w zdecydowanej większości dostarcza jedynie zbędnych informacji, które zamulają twoją głowę.