Inteligencja emocjonalna (Emotional Intelligence) to umiejętność rozpoznawania stanów emocjonalnych własnych oraz innych osób. Ale także zdolność używania własnych emocji i radzenia sobie ze stanami emocjonalnymi innych osób. Dlaczego jest tak ważna w życiu? To od niej zależy budowanie relacji z innymi ludźmi i realizacja celów w życiu.
Oto 10 aspektów, w których inteligencja emocjonalna ma duże znaczenie.
Osiągnięcie Work&Life Balance nie jest proste, zazwyczaj szala przekłada się na jedną ze stron. Osoby, które bardzo dużo pracują, rzadko odpoczywają i na dodatek zaniedbują relacje międzyludzkie, bardzo szybko się wypalają. Z kolei te, które nie przykręcają sobie odpowiedniej śruby w pracy, osiągają wyniki poniżej swoich możliwości, co przekłada się na brak zadowolenia z siebie, a nawet poczucie winy. Pierwszym krokiem do wypracowania większej inteligencji emocjonalnej jest samoświadomość. W tym przypadku trzeba zrozumieć, ile pracy mamy do wykonania i ile nam może to zabrać czasu z życia osobistego. Dobrze jest ustalić granicę minimum i maksimum, powyżej i poniżej których będziemy się poruszać w życiu zawodowym i następnie to realizować.
Niezwykle ważnym elementem do osiągnięcia emocjonalnej równowagi jest odpowiednio dobrany partner. To ma być osoba, która będzie nas stabilizować, uzupełniać i wspierać. To oczywiście musi być relacja wzajemna. Dobry związek umacnia inteligencję emocjonalną i pozwala na odpowiednie zaangażowanie w życiu zawodowym.
Nuda mocno ogranicza kreatywność człowieka, co z kolei przekłada się negatywnie na emocjonalny dobrostan człowieka Cierpi na tym choćby emocjonalna kreatywność, która przejawia się w pragnieniu autentycznego zrozumienia i odkrywania człowieka.
Warto walczyć z nudą na wszelkie sposoby, bo tylko osoby szczerze zainteresowane innymi ludźmi są w stanie wytworzyć silne i trwałe relacje.
Słuchanie z zaangażowaniem to wyraz inteligencji emocjonalnej połączonej razem z dyscypliną. Ludzie autentycznie zainteresowani poznawaniem innych, nie mają z tym większych kłopotów. Potrafią się wsłuchiwać i nie odciągają uwagi mówiących na siebie i to, co sami mają do powiedzenia. Są bez problemu w stanie słuchać innych ok. 75 proc. czasu, to jest wysokim wskaźnikiem.
Zbyt duży poziom bezpieczeństwa w życiu prowadzi do nudy, która z biegiem czasu ogranicza sprawność intelektualną i paradoksalnie, ale uruchamia w nas niepokój. To oczywiście ogranicza inteligencję emocjonalną. Dlatego w życiu potrzebne są zmiany, szczególnie wtedy, kiedy mogą coś zmienić najlepsze. Mogą być potężnym katalizatorem!
Perfekcjonizm prawie zawsze prowadzi do braku satysfakcji z życia, frustracji i napięcia emocjonalnego. To nie wszystko – perfekcjoniści często obwiniają innych za swoje złe samopoczucie i czują się zmuszeni do akceptowania gorszych standardów niż te, które sobie wymyślili. Wytyczanie sobie zbyt idealistycznych celów i zasad nie prowadzi do niczego dobrego – jest wymierzone przeciw własnej inteligencji emocjonalnej, ale też przeciwko ludziom.
Ciekawość i umiejętne słuchanie to najlepsi doradcy. Zamiast podejmować decyzję na podstawie pierwszej myśli, jaka przyjdzie do głowy, warto chwilę poczekać i posłuchać, co inni mają do powiedzenia w tym temacie. Inteligencja emocjonalna pozwala zidentyfikować różne rozwiązania przedstawione przez różnych ludzi i połączyć to w logiczną całość.
Czym innym w życiu jest multizadaniowość, a czym innym skoncentrowanie na celu. Nawet wykonując w jednym czasie kilka prac nie wolno tracić z oczu najważniejszego, najczęściej dalekosiężnego celu. Trzeba o nim pamiętać do momentu osiągnięcia, albo umiejętnie nim manewrować, jeśli okaże się, że nie da się go zrealizować.
Roztrząsanie starych błędów – swoich czy innych – nikomu nie przyniesie korzyści, a jedynie generuje niepokój, złość, czy oskarżanie wszystkich o winę. To nie jest dobre, a tym bardziej nie sprzyja inteligencji emocjonalnej.
Złość jest najpotężniejszą emocją, w jaką wyposażony jest człowiek. Jedni sobie z nią radzą lepiej, inni gorzej . Ci pierwsi zapewne mają wyższą inteligencję emocjonalną – pozwala ona świadomie kierować złością tam, gdzie jest to potrzebne.