Ser jest najtańszy od 6 lat. To poważny problem

Każdy Amerykanin musiałby zjeść w tym roku dodatkowo niemal 1,5 kg sera, by skonsumować całą produkcję.

Nadpodaż sera zaczyna się w USA od farmerek takich jak Carla Wardin, 38-latka, która jest właścicielką mleczarni w St. John w stanie Michigan. W 2014 roku, kiedy ceny mleka notowały gwałtowny wzrost, kupiła nową stajnię i powiększyła stado z 250 do 400 krów.

W tym roku produkcja mleka osiągnie rekordowy poziom, jednak mleczarniom nie przyniesie to kokosów, ponieważ wiele z nich sprzedaje mleko serowarom, a ci zaczynają ograniczać produkcję, czekając na wzrost popytu i cen.

Serowarzy zdają sobie także sprawę z tego, że w amerykańskich chłodniach znajduje się rekordowa ilość 540 tys. ton sera. To o 11 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przeciętny Amerykanin zjada nieco ponad 16 kg sera rocznie, ale to za mało w stosunku do podaży. Cena sera cheddar spadła więc do sześcioletniego minimum i wynosi 1,27 dol. za 0,45 kg.

Problem się rozlewa

Rosnące stosy sera cheddar, które można przechowywać zamrożone przez lata, i inne sery typu feta, które mogą być przechowywane jedynie przez kilka miesięcy, to tylko wierzchołek problemu.

Zgodnie z prognozami produkcja czerwonego mięsa i drobiu wzrośnie w tym roku w USA o 3,1 proc. do ponad 44 mln ton. Niskie ceny zbóż zachęcają bowiem rolników do ciągłego rozwoju działalności.

Szacuje się, że ceny wołowiny spadną w tym roku o 2 proc., ceny wieprzowiny o 0,5 proc.

Mocny dolar zniechęca importerów

Źródeł nadpodaży sera, mięsa i drobiu należałoby szukać dwa lata temu, kiedy amerykańscy rolnicy zdecydowali się zwiększyć swoje stada. Ceny produktów były wysokie, a eksport funkcjonował bez zarzutu.

Dziś sytuacja się zmieniła. Z powodu umacniającego się dolara, wielu dużych nabywców zagranicznych rezygnuje z amerykańskiej żywności. W efekcie ceny wielu produktów są najniższe od lat.

- Rolnicy mieli wszelkie podstawy, by rozwinąć produkcję z powodu silnego popytu globalnego - mówi Shayle Shagam z Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych. - Jednak teraz wiele produktów ma mniejszą liczbę odbiorców. 

Komentarze (22)
Ser jest najtańszy od 6 lat. To poważny problem
Zaloguj się
  • realistas

    Oceniono 12 razy 8

    Jak będzie podpisany TTIP to USA wypchną te sery do Polski, a polskie zakłady padną. No i oczywiście będziemy popierać sankcje przeciw Rosji bo na nich Polska traci najwięcej.

  • litecode

    Oceniono 6 razy 6

    Sorry - nie widzę problemu (pewnie mi zaraz ktoś wytknie krótkowzroczność, czy nawet brak patriotyzmu - strasząc TTIP itp. ;)).
    Mają nadpodaż, ceny lecą na pysk.
    Przestaną importować, będą starali się eksportować (tanio).
    Cena SERA zbliży się do ceny "wyrobów seropodobnych", przez co te ostatnie paskudztwa stracą rację bytu i przestaną truć najmniej zamożnych (albo najmniej rozgarniętych, którzy nie czytają składu, a nawet brak słowa "ser" na etykiecie im "umyka"). W niektórych pizzeriach może też zaczną w końcu uczciwy ser dodawać ;)
    Mam płakać, że cena przyzwoitego sera będzie w końcu niższa niż przeciętnej wędliny?
    Żarcie tanie, to tanie życie. Potanieją inne rzeczy (ludzie mając "na życie" nieco odważniej zaczną konkurować cenowo w innych branżach), zwiększy się przyrost naturalny, zwiększy się zatem popyt (także na produkty mleczne). Sytuacja się ustabilizuje.
    Jeżeli w miasteczku jest jeden balwierz i żyje jak król, to inni kombinują, że to taki lukratywny biznes więc idą w jego ślady.
    Konkurencja wymusza spadek cen. Biznes staje się mniej lukratywny (może nawet jakiś zakład upada), więc naśladowców więcej nie ma. Następuje równowaga. Zaraz, jak to się nazywa? Wolny rynek? ;)
    Może mam jeszcze rozpaczać, że ceny wołowiny spadają?
    No bez jaj - będzie tańsza, więcej kupię, farmer swoje zarobi (a nawet może i więcej) - stracą nieco producenci wieprzowiny (bo tej zjem mniej), ale wiedzą co robić - obniżyć ceny ;) No i może znowu pojawią się wędliny z wołowiny, obecnie królują dziwactwa drobiowe i wieprzowina - chciałoby się jakiejś odmiany.

  • arey

    Oceniono 12 razy 4

    Ignorancja młodych dziennikarzy GW jest już legendarna. Dziś wyszło, że część z nich jest wychowana w zamkniętych osiedlach w miastach i na wsi nigdy nie była. W STAJNI TRZYMA SIĘ KONIE, KROWY W OBORZE, A KURY W KURNIKU. I dalej mleko dają krowy, jajka kury a nie Biedronka!!!

  • hozajo

    Oceniono 2 razy 2

    hmmm... mogę się wykazać ignorancją, ale zawsze mi się wydawało, że taka stajnia na krowy to się obora nazywa.

  • rojberek

    Oceniono 1 raz 1

    Spoko - wymuszą TTIP na UE i pozbędą się całego zapasu sera i... przy okazji "zabiją" europejskich rolników

  • mirrad

    0

    A PO CO NAM ARTYKUŁ O AMERYKAŃSKICH SERACH ??????????????

  • pogromca_mrowek

    0

    Na szczęście ludzkość jest epizodem w dziejach wszechświata.

  • calidris

    0

    1,27 dol. za 0,45 kg? A ile to będzie za funt?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX