Spółdzielnia, która od lat działa wyłącznie w branży spożywczej, traktuje nowy projekt jako sposób na wyjście z trudnej sytuacji finansowej oraz próbę zbudowania dodatkowego źródła przychodów w czasie kryzysu na rynku mleka czy masła. Według najnowszych danych podawanych przez producentów z UE, ceny mleka spadły w ujęciu rocznym o ok. 16-19 proc., a masła nawet o 30 proc. Powód? Nadpodaż oraz walka o klienta przez sieci handlowe.
Jak poinformował prezes OSM Rawicz Jacek Myślecki na łamach portalu Wieści Rolnicze, kilka lat temu zakład był bliski upadłości. Spółdzielnia współpracuje obecnie z około 100 dostawcami mleka z południowej Wielkopolski, głównie z rejonu Rawicza i Leszna. W najlepszym okresie było ich około 500.
- Mleczarnia jeszcze kilka lat temu była praktycznie skazana na upadłość. Gdy przyszedłem trzy lata temu, zacząłem szukać rozwiązań - powiedział prezes.
Jednym z nich okazało się wykorzystanie kwaśnej serwatki, powstającej przy produkcji twarogu półtłustego. Produkt ten w mleczarstwie najczęściej traktowany jest jako odpad wymagający kosztownej utylizacji lub trafia na paszę dla zwierząt.
- Uznałem, że musimy znaleźć rozwiązanie, by problem przekuć w zysk. Serwatka zawiera wiele cennych substancji, dlatego kosmetyka wydała się naturalnym kierunkiem - wyjaśnił Myślecki.
W realizacji projektu mleczarnia nawiązała współpracę z jedną z poznańskich firm, specjalizującą się wcześniej m.in. w produkcji kosmetyków z serwatki tofu. Efektem współpracy stała się linia naturalnych kosmetyków, wytwarzanych na bazie serwatki pochodzącej z OSM Rawicz. Jak podkreśla zarząd spółdzielni, projekt ma charakter pionierski i to nie tylko w skali kraju. - Nikt tego wcześniej nie robił. (...) Nie było nas stać na kosztowne inwestycje technologiczne, więc poszliśmy w zupełnie inny kierunek - zaznaczył prezes.
OSM Rawicz rozpoczęła już poszukiwanie odbiorców w sieciach aptekarskich i kosmetycznych, rozwija również sprzedaż detaliczną, m.in. przez internet oraz lokalne punkty sprzedaży.
Czytaj też: Masło taniało na potęgę, tanieje mleko. Branża boi się bankructw. "Klienci zaczęli rezygnować z zakupów"
Dodatkowym atutem ma być aspekt ekologiczny. W kosmetykach nie wykorzystuje się wody pitnej, ponieważ serwatka składa się w około 97 proc. z wody. Dzięki opracowanej technologii możliwe jest pozyskanie z niej zarówno wody, jak i substancji aktywnych, takich jak witaminy, ryboflawina, kwas mlekowy oraz składniki o działaniu regenerującym i przeciwzapalnym.
Zdaniem prezesa pozwala to także ograniczyć import surowców wykorzystywanych przez branżę kosmetyczną, które często sprowadzane są z Chin.
Nowy segment działalności ma pomóc spółdzielni ustabilizować sytuację finansową w czasie pogłębiającego się kryzysu na rynku mleka. Prezes wskazuje, że małe mleczarnie coraz silniej odczuwają presję sieci handlowych, trudności eksportowe oraz nadpodaż produktów mlecznych na rynku krajowym.