Gotówkomaty w akcji. Na co uważać zaciągając chwilówkę?

Gotówkomaty, czyli automaty do udzielania chwilówek, działają już w kilkunastu polskich miastach. W ostatnich dniach cztery maszyny uruchomiono na stacjach warszawskiego metra, ale szybko je wycofano. Nie zmienia to jednak faktu, że dostęp do szybkiej gotówki jest bajecznie prosty. Jak się jej oprzeć i na co uważać?

W ostatnich dniach na czterech stacjach warszawskiego metra zainstalowano gotówkomaty. To maszyny bardzo podobne do bankomatów, służące jednak zdecydowanie czemuś innemu. Mianowicie szybkiemu zadłużaniu się w firmie pożyczkowej Vivus.pl. Można pożyczyć nawet 1 600 zł.

Choć wkrótce zapadła decyzja o usunięciu urządzeń, to nadal można na nie natknąć się w niektórych centrach handlowych w stolicy, a także w 13 innych miastach. Tak łatwy dostęp do gotówki niektórych bardzo niepokoi (eufemizm!).

Dla kogo pożyczka?

Wbrew pozorom pożyczki nie są rozdawane na prawo i lewo – obok „firm ze słupa” funkcjonują też nieco bardziej cywilizowani pożyczkodawcy. Ich klient jest weryfikowany w Biurze Informacji Kredytowej i bazach dłużników. Vivus.pl informuje, że wówczas przepada ok. 50-60% wniosków.

Poza tym w Gotówkomat Polskie Płatności argumentują, że ich urządzenia to wyjście naprzeciw klientom bez dostępu do Internetu. W sieci chwilówki można zaciągać od dawna.

Nie da się jednak ukryć, że chwilówki potrafią być podstępne i drogie. Vivus.pl zarówno w gotówkomatach, jak i online, oferuje nowym klientom pierwszą pożyczkę całkiem za darmo. Jest tylko jeden kluczowy warunek – wszystkie pieniądze trzeba zwrócić w terminie. Przedłużenie czasu na spłatę o ledwie 7 dni to już koszt blisko 11% pożyczonej kwoty - np. 174 zł przy pożyczce na 1 600 zł.

Gotówkomat na stacji metra Warszawa GdańskaGotówkomat na stacji metra Warszawa Gdańska PRZEMEK WIERZCHOWSKI

 

Na co zwracać uwagę zaciągając chwilówki?

  • NAJWAŻNIEJSZE! Masz długi - nie bierz kolejnych pożyczek! To żadne wyjście, ono tylko nakręca spiralę zadłużenia. 

  • Nie wiesz co zrobić z problemami finansowymi? Skontaktuj się m.in. z miejskim lub powiatowym rzecznikiem konsumentów (udzieli Ci darmowych porad), Federacją Konsumentów (prowadzi konsumenckie centrum e-porad) czy Stowarzyszeniem Konsumentów Polskich i Fundacji Konsumentów (darmowe konsultacje telefoniczne).

  • Bierzesz chwilówkę? Policz wszystkie koszty, przeczytaj umowę. Nie rozumiesz jej? Skonsultuj się z kimś zaufanym. Jeśli nie masz takiej osoby wśród rodziny/znajomych, skorzystaj z kontaktów do organizacji konsumenckich z punktu powyżej. 

  • Uważaj na pierwsze pożyczki za darmo! Potrafią namieszać w głowie. Jeśli zaciągniesz ją bezmyślnie i nie zdążysz oddać pieniędzy w terminie, słono zapłacisz.

  • Czy na pewno potrzebujesz chwilówki? Kuszą banki, firmy pożyczkowe, gotówkomaty, pożyczki społecznościowe. Tak naprawdę pieniądze masz na wyciągnięcie ręki. Oczywiście kwestią sporną jest to, czy oferty powinny być nam nachalnie podstawiane pod nos. Jednak żadne regulacje czy zakazy nie zastąpią roztropności. Jeden błędny ruch zrujnował już wielu ludzi.

  • Ponad połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności. Wtedy każda awaria pralki czy samochodu to palący finansowy kłopot. I potencjalne zagrożenie wpadnięcia w spiralę zadłużenia. Otrzymasz premię? Sprzedasz coś wartościowego? Schowaj w bezpiecznym miejscu choćby kilkaset złotych i po prostu nie ruszaj tych pieniędzy. Możesz też spróbować automatycznego oszczędzania z tzw. saverami.