Rzecznik Finansowy: część kredytów walutowych jest bezprawna. Teraz możecie iść do sądu

Rzecznik Finansowy uważa, że klauzule przeliczające kredyty walutowe powinny zostać zakwestionowane, a kredytobiorcom należy się zwrot rat. Rzecznik wspiera klientów w sądach, ale opowiada się za systemowym rozwiązaniem problemów frankowiczów.

1. Rzecznik Finansowy uznał waloryzowanie kredytu kursem waluty obcej za niezgodne z przepisami

2. Pokrzywdzonych klientów Rzecznik Finansowy wspiera w przygotowaniu reklamacji, mediacjach z bankami oraz w bataliach sądowych

3. Problem kredytów waloryzowanych do kursu waluty obcej należy rozwiązać systemowo - uważa Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy po raz pierwszy tak kompleksowo i jednoznacznie opowiedział się w sprawie kredytów walutowych, uznając przeliczanie (waloryzowanie, indeksowanie) kredytu kursami walutowymi za naruszające interesy konsumentów.

- Banki powinny zwracać klientom część rat, które ci wpłacali na podstawie zapisów niezgodnych z prawem - mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

- Prawo bankowe wyklucza możliwość waloryzowania (indeksowania) tej kwoty kapitału w odniesieniu do innych mierników wartości np. waluty obcej. Ta sama uwaga dotyczy również odsetek od takich kredytów - tłumaczy Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego. To oznacza, że jeśli klient pożyczył np. 200 tys. zł, to wysokość kapitału do spłaty (i naliczanych odsetek) nie powinna rosnąć wraz ze zmianą kursu walutowego. 

Rzecznik wydał już pierwszy tzw. istotny pogląd w sprawie, czyli opinię, którą sąd może wziąć pod uwagę przy orzekaniu.

- Oczywiście sądy są niezawisłe, więc nie możemy dać gwarancji, że podzielą nasz pogląd w tej sprawie. Wierzymy jednak, że przedstawione przez nas argumenty zostaną uznane za słuszne - dodaje Agnieszka Wachnicka.

Dwa kursy, dziesiątki tysięcy złotych różnicy

Rzecznik Finansowy zauważa, że nawet gdyby uznać sam fakt waloryzacji za dopuszczalny prawnie, to sposób jej stosowania był niesprawiedliwy.

- Banki zastrzegały w umowach, że przeliczenie kwoty kredytu z PLN na CHF następuje po bankowym kursie kupna waluty, natomiast przeliczenie rat z CHF na PLN po bankowym kursie sprzedaży waluty. Mechanizm ten powodował, że zobowiązanie kredytobiorcy było zawyżane poprzez zastosowanie dwóch różnych mierników wartości - raz kursu kupna, który zwyczajowo jest niższy, a raz kursu sprzedaży - wyjaśnia Wachnicka.

Wyliczenia dla kredytu walutowegoWyliczenia dla kredytu walutowego źródło: Rzecznik Finansowy

Bank powinien więc stosować jeden kurs do przeliczenia kredytu i rat. Kurs powinien być obiektywny, a nie ustalany jednostronnie przez bank.

Kwestii waloryzacji oraz stosowania przez banki własnych tabel kursowych dotyczy aż 40 proc. skarg, które trafiły do Rzecznika Finansowego. 

Komu przyda się opinia Rzecznika?

Problemem Rzecznika Finansowego jest to, że nie może karać banków. Jest tylko pośrednikiem między instytucjami finansowymi a klientami. Pomaga w przygotowaniu reklamacji lub przeprowadza mediacje między stronami. Wspiera także klientów w sądach, m.in. wydając tzw. istotny pogląd w sprawie. Ten co prawda nie jest dla sądu wiążący, ale sąd powinien się do niego ustosunkować w uzasadnieniu orzeczenia. 

- Wydaje się jednak, że przy tej skali problemu konieczne byłyby rozwiązania systemowe - mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Którzy klienci mają problem?

Jak podaje Rzecznik Finansowy, co czwarta osoba, która skarżyła się na kredyt walutowy, ma go w mBanku. Ponad 3/4 wszystkich skarg do Rzecznika dotyczy sześciu banków - poza mBankiem także Getin Noble Banku, Banku Millennium, PKO Bank Polskiego, Raiffeisen Banku i Banku BPH.

skargi do Rzecznika Finansowego (kredyty walutowe)skargi do Rzecznika Finansowego (kredyty walutowe) źródło: Rzecznik Finansowy