JSG Capital Investments miał sprzedać inwestorom akcje Ubera, Airbnb i Alibaby za 9 mln dol, z czego aż 5,3 mln dol. zostało zdefraudowanych lub ukradzionych. Chodziło o tzw. akcje pre-IPO, czyli niepubliczną emisję, skierowaną do inwestorów prywatnych, która zwykle poprzedza emisję publiczną, czyli IPO.
W zasadzie historia 48-letniego Gilla (znanego także jako Jaswant Singh Gill) i 33-letniego Riosa byłaby jednym z wielu typowych oszustw wg schematu piramidy finansowej Ponziego - które zdarzają się na gorącym rynku akcji - gdyby nie to jak Amerykanie wydawali pieniądze.
Otóż, wg departamentu sprawiedliwości, ogromna część pieniędzy inwestorów została po prostu przepuszczona w Las Vegas, na panienki, striptiz w klubach tylko dla panów oraz na imprezach sportowych.
By przedłużyć imprezę i nie wzbudzać podejrzeń, Gill i Rios wypłacali niewielkie odsetki inwestorom, których pozyskali w pierwszej kolejności - oczywiście odsetki były płacone z pieniędzy kolejnych klientów.