Podatek płatny z góry, wyrok po pięciu latach

Prawie pięć lat trzeba średnio czekać na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawach podatkowych. Mniej więcej co trzecia sprawa kończy się decyzją na korzyść podatnika.

5811 stron przepisów

Jak wyliczyła firma audytorsko-doradcza Grant Thornton, aby zebrać w jednym miejscu polskie prawo podatkowe (ustawy i rozporządzenia) obowiązujące na koniec roku 2015, trzeba było zapisać aż 5811 stron maszynopisu. Większość tego gigantycznego dokumentu, zajmująca 3466 stron, to przepisy dotyczące podatków dochodowych. Taka masa aktów prawnych powoduje, że gdy dojdzie do sporu o interpretację przepisów, takie sprawy potrafią toczyć się latami. Tymczasem podatnicy jeszcze przed zakończeniem postępowania muszą wpłacić fiskusowi kwotę, o którą toczy się spór.

Przypomnijmy, jak wygląda w Polsce procedura odwoławcza w sprawach podatkowych. Odwołanie od decyzji należy skierować do dyrektora izby skarbowej za pośrednictwem naczelnika urzędu skarbowego, który ją wydał. Naczelnik może je uznać i wydać nową decyzję, może także przekazać sprawę do izby skarbowej. Jeśli izba skarbowa podtrzyma wcześniejszą decyzję, podatnik może złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Jednak w momencie zakończenia drogi administracyjnej i wejścia na drogę sądową, skarżący jest już zobowiązany do zapłaty kwoty, o którą toczy się spór. Gdy i decyzja sądu jest dla podatnika niekorzystna, ostatnią możliwością jest złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

PodatkiPodatki fot.Shutterstock

Płatnicy CIT czekają na wyrok prawie 6 lat

Taka wielostopniowa procedura w praktyce okazuje się czasochłonna. Jak bardzo? Sprawdziła to firma audytorsko-doradcza Grant Thornton. Po przeanalizowaniu 100 najświeższych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach, w których ostateczna decyzja zapadała na korzyść podatnika, okazało się, że przeciętnie cała procedura zajmowała aż 56 miesięcy. Dłużej niż przeciętnie toczyły się sprawy dotyczące podatku CIT (69 miesięcy) i PIT (67 miesięcy). Postępowania związane z podatkiem VAT, który uchodzi za najbardziej skomplikowany, trwały przeciętnie 54 miesiące. Najkrócej, bo 34 miesiące, trzeba było czekać na rozstrzygnięcia związane z podatkiem akcyzowym.

O odszkodowanie trzeba zawalczyć w sądzie

W 2015 r. aż w 32% przypadków sądy pierwszej lub drugiej instancji ostatecznie przyznawały rację podatnikowi. Wszystko, na co można w takiej sytuacji liczyć, to zwrot spornej kwoty wraz z odsetkami i zwrot kosztów sądowych. Dopiero gdy podatnik jest w stanie wykazać, że w wyniku błędów organów podatkowych doznał szkody (na przykład firma upadła, straciła płynność albo kontrakty), może dodatkowo zażądać od skarbu państwa odszkodowania na drodze cywilnej.

Jak podkreśla Dariusz Gałązka, szef zespołu Bieżącego Doradztwa Podatkowego Grant Thornton, aparat skarbowy musi mieć narzędzia prawne do walki z nadużyciami podatkowym, bo tylko dzięki nim może sprawnie egzekwować prawo. Jednak sytuacja, w której podatnik najpierw musi wpłacić kwotę, o którą toczy się spór, a potem latami czekać na wyrok sądu, oznacza brak równowagi. – W sporze z podatnikiem aparat skarbowy stoi na wyraźnie uprzywilejowanej pozycji – podkreśla Dariusz Gałązka z Grant Thornton.

Więcej o: