Niskie podatki czynią prawdziwe cuda? Gospodarka tego kraju urosła o ponad 25 proc.

Gospodarka Irlandii urosła w ubiegłym roku aż o ponad jedną czwartą. W dużej mierze to efekt działań amerykańskich firm, które masowo przenosiły na zieloną wyspę swój adres podatkowy.

W Irlandii doszło do niespotykanej sytuacji. Pierwotnie, tamtejszy Centralny Urząd Statystyczny (CSO) szacował, że PKB wzrósł w 2015 roku o 7,8 proc., po korekcie okazało się, że wzrósł o szokujące 26,3 proc. To najwyższy obecnie wzrost gospodarczy na świecie i w ogro--mnej mierze skutek przenoszenia na znaną z niskich podatków wyspę siedzib i innych aktywów przez zagraniczne spółki, szczególnie amerykańskie. Ministerstwo Finansów szacuje, że od 2008 roku dzięki relokacjom korporacji dochód narodowy brutto Irlandii zwiększył się o około 7 mld euro.

Na dwoje babka wróżyła

Niskie podatki czynią prawdziwe cuda - powiedzą optymiści po najnowszym odczycie CSO. Prawda jest jednak bardziej złożona, aż tak ogromny wzrost irlandzkiego PKB może mieć bowiem chybotliwe podstawy, sami Irlandczycy podchodzą do niego z dystansem.

Jak wskazuje irlandzki ekonomista Jim Power, najnowsze dane są bez znaczenia, nie odzwierciedlają rzeczywistego tempa rozwoju irlandzkiej gospodarki.

- Więcej o kondycji naszej gospodarki mówią takie wskaźniki, jak zatrudnienie, bezrobocie, przychody podatkowe, wydatki konsumpcyjne i nastroje konsumentów. A one w ub.r. sugerowały, i sugerują w pierwszej połowie br., że gospodarka rośnie w przyzwoitym tempie około 4-4,5 proc., ale z pewnością nie w tempie 26 proc. – powiedział Power w rozmowie z „Irish Independent".

Z drugiej strony pewną wątpliwość podczas prawidłowej analizy danych wzbudza to, że produkt narodowy brutto Irlandii (PNB) - który od produktu krajowego brutto (PKB) różni się tym, że nie uwzględnia aktywności zagranicznych firm z siedzibą w Irlandii, za to uwzględnia aktywność irlandzkich firm za granicą - zwiększył się o 18,7 proc., zamiast o 5,7 proc., jak CSO oceniał wcześniej.

Brexit ciąży

Na pewno problemem Irlandii jest to, że gospodarka (w tym także dużo wyższe niż oczekiwane wydatki konsumentów) nabrała rozpędu dopiero w IV kwartale 2015 r., czyli na krótko przed Brexitem, który może zachwiać kondycją zielonej wyspy, a "turystyka podatkowa" nie ma znaczącego wpływu na tworzenie miejsc pracy, a więc nie przynosi długofalowego efektu.

W związku z tym Irlandczycy szacują, że PKB na pewno nie będzie także tak mocno rósł w tym roku. W I kwartale br., jak podał CSO, wzrósł zresztą „tylko" o 2,3 proc. --