Zalegasz z alimentami? Trafisz na czarną listę

System informowania o długach alimentacyjnych stał się nieco bardziej szczelny. W ciągu drugiego kwartału w bazie BIG InfoMonitor przybyło ponad 10 tys. wpisów na temat takich osób.

Wzrost był możliwy m. in. dzięki temu, że dane o dłużnikach alimentacyjnych zaczęły udostępniać kolejne gminy. Teoretycznie wszystkie 2468 gmin w Polsce ma obowiązek wpisywania do biur informacji gospodarczej rodziców, za których świadczenia musi wypłacać Fundusz Alimentacyjny. W praktyce część nie robi tego w ogóle, a są też takie, które przekazują tylko fragmentaryczne dane. Jednak z danych BIG InfoMonitor wynika, że liczba współpracujących z nim gmin stale rośnie. Jest ich to obecnie 2281, gdy w marcu było ich 2236, a w grudniu ubiegłego roku - zaledwie 1636. W Rejestrze znajdują się obecnie informacje o długach 278,8 tys. niesolidnych rodziców. W ponad 95 proc. są to mężczyźni. Łączna kwota ich zaległych zobowiązań przekroczyła 9 miliardów złotych, zaś rekordzista jest winny kwotę ponad 470 tys. zł.

Rekordziści alimentacyjniRekordziści alimentacyjni BIG InfoMonitor

Jakie są skutki umieszczenia wpisu o długu alimentacyjnym w bazie biura informacji gospodarczej? Banki udzielające kredytów, firmy sprzedające towar na raty czy świadczące usługi abonamentowe przed podpisaniem umowy dokonują wstępnej weryfikacji potencjalnych klientów w takich bazach. Raport zawierający negatywne informacje powinien być podstawą do tego, by takiej osobie nie udzielić kredytu lub nie sprzedać usługi. BIG InfoMonitor chwali się, że w ciągu ostatnich ośmiu lat w odpowiedzi na zapytania banków i innych firm sporządził ponad 75 tys. raportów o dłużnikach alimentacyjnych. Przyczynił się też do odzyskania około 3,5 mld zł zaległych alimentów w ciągu pięciu lat.

alimentyalimenty BIG InfoMonitor

Jedyną metodą na zniknięcie z rejestru jest całkowita spłata zadłużenia. Częściowa spłata powoduje tylko obniżenie odnotowanej kwoty zaległości.