Jeronimo Martins może w tym roku zainwestować w Biedronkę niespełna 300 mln euro. Na pierwszy ogień dyskont otwiera nową linię produkcyjną: „Zupy z Naszej Kuchni". Jak chwalą się Portugalczycy, na półki sklepów trafią zupy ze świeżymi warzywami, dostarczanymi przez polskich dostawców.
Tak czy inaczej, to pierwsza fabryka Biedronki w naszym kraju. Kosztowała 30 mln zł. Ulokowano ją w Parzniewie, niedaleko Warszawy. Wcześniej, w 2014 r., Biedronka uruchomiła tam centrum regionu i dystrybucji.
„Zupy z Naszej Kuchni” będą sprzedawane na wyłączność w sklepach Biedronki już od 10 sierpnia, najpierw tylko w Warszawie.
Jak powiedział Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych w Jeronimo Martins Polska, projekt jest dla spółki ważny. Oznacza bowiem, że wchodzi ona na nowy poziom jako inwestor w Polsce, doceniając tym samym potencjał naszego rynku.
„Zupy z Naszej Kuchni” to nie pierwsza nowość produktowa Biedronki w Polsce w tym roku. Ofensywa sieci w tej materii jest od stycznia wyjątkowo silna. Od początku roku Biedronka wprowadziła do sprzedaży już 247 produktów marki własnej w Polsce. Także dzięki temu rośnie sprzedaż w sklepach.
Czytaj więcej: Wielka wymiana asortymentu w Biedronce. Prawie 250 nowych produktów od początku roku
Biedronka - która otworzyła w pierwszej połowie roku 40 nowych sklepów w Polsce - ma ich już nad Wisłą 2693. W drugim kwartale sieć miała prawie 2,4 mld euro przychodu. Czyli 10 i pół miliarda złotych. Aż o 10,2 procent więcej niż rok temu. Dzieląc to na 2693 sklepów i na 91 dni drugiego kwartału wychodzi nam średnio ponad 40 tysięcy złotych obrotu w każdym sklepie, każdego dnia. Jeronimo Martins w tym roku zainwestował w Biedronkę 77 mln euro.
Cała Grupa Jeronimo Martins miała od stycznia do czerwca br. przychody w wysokości 6,95 mld euro, czyli o 4,7 proc. więcej wobec analogicznego okresu w ub.r. Jej zysk netto wyrażony w euro zwiększył się z kolei o 15,1 proc. do poziomu 182 mln euro.
Czytaj więcej: Jak działa biznesowy silnik Biedronki? Największy polski sklep od zaplecza