Oszuści podawali się za zmarłego 200 lat temu cesarza. Wyłudzili 7 mln dolarów

Fortunę straciła chińska milionerka, która uwierzyła oszustom podającym się za dawno zmarłego cesarza. Naciągacze przekonali kobietę, że nieśmiertelność zapewnił "eliksir życia".

Do Chinki zgłosił się jeden z oszustów, który wmówił jej, że jest cesarzem Qianlongiem, rządzącym Państwem Środka w latach 1735-1796, zmarłym w 1799 roku. Hochsztapler przekonywał, że jest nieśmiertelny, ponieważ wypił "eliksir życia". Pieniądze były mu potrzebne, by dostać się do ukrytego cesarskiego majątku. Naciągacz obiecywał, że zwróci kwotę po dotarciu do jadeitowych rzeźb. Dostał od kobiety 2 mln juanów, czyli blisko 300 tys. dolarów.

Po pewnym czasie do kobiety skierował swe kroki działający w zmowie z "cesarzem" drugi oszust. Przekonał ją, że jest artystą i uczniem George’a Sorosa, a pieniądze potrzebne są mu na zakup drogich instrumentów i finansowanie działań firmy technologicznej z miasta Shenzhen. Spółka nigdy nie istniała, jednak naiwna kobieta we wszystko uwierzyła i wysłała naciągaczowi 45 mln juanów, czyli równowartość 6,7 mln dolarów.

Za wyłudzone w ten sposób pieniądze panowie wybudowali domy, kupili nowe samochody, część środków roztrwonili.

Chińczycy wierzą w reinkarnacje

Krętacze wpadli w ręce policji, która informuje, że podobnie absurdalne oszustwa są w Chinach częste. Naciągacze podszywają się pod rzekome reinkarnacje znanych Chińczyków czy też buddyjskich duchownych. W ten sposób okradają chińskich milionerów.