Nic nie drożeje tak szybko jak cukier. Płacisz więcej, bo była zła pogoda, a do gry weszli giełdowi spekulanci

Rafał Hirsch
Ceny cukru w polskich sklepach tylko w sierpniu podrożały o ponad 5 procent. Generalnie cukier jest droższy niż rok temu aż o 27 procent. To absolutny wyjątek, bo mamy deflację, a więc większość produktów tanieje. Ale cukier to towar, którym handluje się na światowych giełdach i tam ustala się jego cenę.

Jeśli zaskoczyła cię ostatnio cena cukru w sklepie i zastanawiasz się dlaczego jest o 20 – 30 procent wyższa niż kilka miesięcy temu, to musisz pomyśleć o pogodzie. Ale nie tej naszej, tylko tej w Brazylii i tej w Indiach.

Największym producentem cukru na świecie jest Brazylia. Pogoda w Brazylii w tym roku była taka, że zbiory okazały się bardzo słabe. Czyli na rynku jest mniej cukru. Na domiar złego, pogoda w Indiach była w tym roku na tyle zła, że również tam zbiory nie wyszły i cukru jest mało. Kilka tygodni temu rynek dowiedział się, że Indie w nadchodzących miesiącach będą musiały cukier importować. Czyli kupować go na rynku globalnym – tym samym, na którym przez Brazylię cukru jest mało.

Kombinacja mniejszej podaży z Brazylii i większego popytu z Indii powoduje duży wzrost cen.

Notowania cukru na giełdzie w USANotowania cukru na giełdzie w USA źródło: investing.com

Od ostatniego dołka notowań w sierpniu 2015 do dzisiaj cena cukru na giełdach w USA wzrosła aż o 138 procent.  

Ale to jeszcze nie koniec. Po globalnych rynkach finansowych snują się bowiem miliardy dolarów szukających okazji do łatwego zarobku. Stopy procentowe w wielu państwach są na poziomie zerowym, albo nawet niższym, więc trzymanie pieniędzy na lokatach czy w obligacjach dla coraz większej liczby inwestorów nie ma sensu. To mogłoby się zmienić, gdyby Fed w USA zaczął podnosić stopy procentowe, ale na razie tego nie robi i zdaniem większości inwestorów na rynku nie zrobi tego w tym roku.

Inwestycja w kontrakty na cukier z punktu widzenia kapitału spekulacyjnego jest idealna – wzrost cen jest szybki, systematyczny i ma fundamentalne podstawy, a kolejne zbiory cukru dopiero za rok. Dlatego, jak wylicza amerykańska agencja pilnującego tego co dzieje się na rynkach towarowych, liczba kontraktów obstawiających dalszy wzrost cen cukru będących w rękach funduszy hedgingowych i innych spekulantów jest obecnie rekordowo duża.

Zdaniem analityków holenderskiego Rabobanku sytuacja szybko się nie zmieni, bo wszyscy liczą na to, że popyt z Indii podbije ceny do poziomów znacznie wyższych niż obecne. A to oznacza, że dalszy wzrost cen cukru obok przyczyny czysto fundamentalnej może mieć jeszcze drugą – czysto spekulacyjną.

Według GUS zbiory buraków cukrowych w Polsce wypadły świetnie. Ale to nie powinno przeszkadzać globalnym trendom, bo całą nadwyżkę produkcji sprzedamy za granicę. Wg danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej średnia cena cukru w Polsce w lipcu wynosiła już 2,80 PLN. Dla porównania, na przełomie 2014 i 2015 cukier kosztował mniej niż 2 PLN za kilogram. Ale do rekordów wszech czasów nadal mamy daleko – wiosną 2011 cena cukru dotarła do 4,70 PLN za kilogram.

Więcej o: