Amnesty International, pozarządowa organizacja działająca od początku lat 60., przebadała popularne komunikatory. Sprawdziła, który najlepiej chroni prywatność użytkowników. Wyniki testów są dość zaskakujące.
Czytaj też: WhatsApp pędzie ku przepaści? Facebook robi z niego klon Snapchata.
Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach wszystkim twórcom aplikacji zależy na ochronie prywatności. Tak jednak nie jest.
Jeśli sądzisz, że komunikatory chronią prywatność użytkowników, zdziwisz się. W rzeczywistości naszym połączeniom nieustannie zagrażają cyberprzestępcy oraz władze państwowe, które nas szpiegują. Najbardziej zagrożeni są młodzi ludzie, którzy za pomocą aplikacji takich jak Snapchat dzielą się z innymi użytkownikami ogromnymi ilościami danych osobowych i zdjęć
– wyjaśnia Aleksandra Zielińska, koordynatorka kampanii Amnesty International.
Bezpieczeństwo danych sprowadza się do wprowadzenia odpowiednich mechanizmów. Według AI najbezpieczniejszy do prywatnych rozmów jest Messenger i WhatsApp Facebooka oraz iMessages Apple.
Ranking aplikacji pod względem prywatności ocenia twórców aplikacji w skali od 1 do 100 biorąc po uwagę następujące czynniki:
Messenger oraz WhatsApp uzyskały 73 punty na 100 możliwych, iMessages 67 punktów. Tuż za podium znalazł się Skype. Z dużo gorszym, bo wynoszącym 40 punktów, wynikiem.
Zdecydowanie gorszą punktację osiągnął Snapchat. Ulubiony środek komunikacji nastolatków zdobył jedynie 26 punktów. Głównie przez udostępnianie olbrzymiej ilości osobistych zdjęć dużej ilości osób. BlackBerry, dawna legenda bezpiecznej komunikacji zdobyła 20. Ten słaby wynik może być jednak wynikiem braku odpowiedzi na część pytań Amnesty International.
Z tego samego powodu w zestawieniu komunikatorów zabrakło rozwiązań Google. Gigant internetu nie odpowiedział na pytania dotyczące standardu szyfrowania danych oraz szczegółów prowadzonej polityki i stosowanych praktykach mających zagwarantować spełnienie zobowiązań w zakresie poszanowania praw człowieka w ich aplikacjach.
Ranking Amnesty International jest dowodem na to, że prywatność komunikatorów jest czymś wymiernym. A Facebook, wbrew powszechnie panującej opinii, najlepiej to rozumie.