Twitter stworzył potęgę tej aplikacji. Dziś chce ją przejąć portal z filmami porno

Robert Kędzierski
Twitter ogłosił, że zamyka Vine służącą do dzielenia się krótkimi filmami. Nieoczekiwaną propozycję przejęcia aplikacji, która zmieniła oblicze internetu złożył Pornhub.

Vine to założony w roku 2013 serwis społecznościowy, którego celem jest dzielenie się krótkimi filmami. Vine jest jedną z pierwszych aplikacji, która wyznaczyła nowy trend. W komunikacji zaczął się liczyć nie tyle obraz, co krótka i wymowna animacja. 

Czytaj też: Snapchat wkroczył na wyższy poziom. Oferuje sprzęt. 

Twitter został właścicielem serwisu kilka miesięcy po jego powstaniu, ale jeszcze przed oficjalnym uruchomieniem. Dziś ogłasza, że zamyka projekt. Nie wytrzymuje konkurencji z Instagramem, Snapchatem, Facebookiem i Messengerem. 

Na wieści o zamknięciu serwisu zareagowali właściciele portalu z filmami pornograficznymi. Pornhub twierdzi, że tchnie w Vine nowe życie. Nawiązując do długości filmików publikowanych w serwisie twierdzi, że "sześć sekund wystarczy większości osób, by się zadowolić". 

The Next Web zastanawia się czy niezbyt elegancko wyrażona chęć przejęcia jest poważna. Być może to jedynie kopanie leżącego, bo, jak wiadomo, Twitter znajduje się na skraju. Z jego zakupu zrezygnowały koncerny takie jak Disney i Salesforce. 

Twitter odnotował wzrost w ostatnim kwartale. W wynikach opublikowanych wczoraj widać zarówno większe o 8 procent przychody (wzrosły do 616 mln dol), jak i przyrost użytkowników. Niewielki, bo wynoszący trzy procent. Z Twittera korzysta aktywnie blisko 320 mln użytkowników miesięcznie. Skoro jednak Disney i inni potencjalni kupcy i tak zrezygnowali z zakupu świadczy to tylko o jednym: Twitter upada. 

Zobacz także WIDEO: Budka telefoniczna jak WhatsApp, a miejska ławka jak Twitter. Miasteczko zmieniło się w 'żywy internet'