Piwosze nie chcą puszek. Olimpiada nie pomogła. Największy browar traci przez recesję

Brazylijczycy biednieją. Wieloletni kryzys zmusza ich do rezygnacji z popularnych rozrywek i napojów. Traci nam tym Anheuser-Busch InBev, największy producent piwa na świecie.

Według danych AB InBev, w ostatnim kwartale sprzedaż piwa w Brazylii spadła o 9 proc. I nawet olimpiada odbywająca się w tym samym czasie w kraju nie była w stanie zachęcić do zwiększonej konsumpcji złocistego trunku.

Brazylia zmaga się teraz z najdłuższą od 1930 roku recesją. Rośnie bezrobocie, a wynagrodzenia spadają. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje uszczuplenie brazylijskiej gospodarki w tym roku o 3,3 proc.

Poza tym konsumenci, którzy nadal piją piwo, przerzucają się na marki oferujące zamiast puszek napoje w butelkach, za których zwrot otrzymują niewielką kwotę. Oczywiście AB InBev również coraz częściej oferuje taki rodzaj opakowania i to właśnie te zwroty w opinii firmy to główna przyczyna spadku zysków w brazylijskim oddziale browaru (w trzecim kwartale aż o 33 proc.). Swoje trzy grosze mogła dorzucić dewaluacja brazylijskiej waluty w drugiej połowie 2015 roku.

Mimo to, największa firma browarnicza świata ma się całkiem dobrze notując wzrost globalnych przychodów na poziomie 2,8% proc. Pod koniec września Ab InBev ogłosiło przejęcie swojego największego konkurenta, SABMiller, za kwotę 79 miliardów funtów.