Polska giełda umiera. Handel akcjami małych spółek spadł o ponad połowę

W czwartek wieczorem opublikowano dane o aktywności inwestorów w październiku na rynkach prowadzonych przez GPW. Są bardzo złe. Chętnych na akcje i inne papiery wartościowe notowane na GPW jest coraz mniej.

Najnowszy raport o aktywności inwestorów potwierdził między innymi tezę, że na rynku NewConnect, przeznaczonym dla mniejszych spółek, dzieje się już bardzo niewiele. W październiku obroty na nim spadły w porównaniu do danych sprzed roku aż o 50,1 proc. do niecałych 110 mln zł. Aż o 85,6 proc. zmniejszyły się przy tym obroty realizowane w ramach tzw. transakcji pakietowych, po które sięgają więksi inwestorzy.

Na rynku NewConnect zawarto przez cały październik ledwo 70,6 tys. zleceń, a spółek notowanych jest na nim 407. Oznacza to, że w ciągu dnia, kiedy giełda działała, na jedną spółkę przypadało tylko nieco ponad osiem transakcji. W praktyce oznacza to, że w wypadku większości spółek z NewConnect nic się nie działo - nie było żadnych chętnych do kupienia ich akcji.

NewConectNewConect Grupa_GPW_obroty_pazdziernik_2016

 

Czytaj więcej: Dlaczego patrząc na wyceny akcji największych polskich spółek można dojść do wniosku, że nasza gospodarka przypomina szwajcarską lub Arabii Saudyjskiej?

Na głównym rynku również duże spadki

Malejące zainteresowanie polską giełdą widać również w danych o obrotach dotyczących głównego rynku GPW. Spadły one w październiku w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku o 13,4 proc. - do niecałych 16,5 mld zł. Rok temu na kupno akcji na głównym rynku GPW wydano ponad 2,5 mld zł więcej.
Ale to jeszcze nie wszystko. Obroty przypadające na transakcje pakietowe na głównym rynku zmalały się aż o 29,6 proc.

Aktywność inwestorówAktywność inwestorów Grupa_GPW_obroty_pazdziernik_2016

 
Zmniejsza się również liczba graczy zainteresowanych bardzo ryzykownymi instrumentami pochodnymi - choć tutaj obroty nimi były w październiku niższe tylko o skromne 4,5 proc. w porównaniu do danych sprzed roku.
Nie widać też silnego rozwoju na rynku Catalyst, gdzie handluje się obligacjami. Co prawda zwiększyła się wartość notowanych emisji - i to aż o 18,5 proc., do 80,3 mld zł. Ale już wartość obrotu na tym rynku zmniejszyła się o 1,7 proc. i aż o 80,9 proc. w wypadku transakcji pakietowych. Wynika z tego, że duzi inwestorzy bardzo niechętnie chcą kupować obligacje na polskiej giełdzie.

GPW mniej ważna dla gospodarki

Powyższe dane jednoznacznie oznaczają, że polska giełda coraz mniej znaczy w naszej gospodarce. Przy coraz mniejszym zainteresowaniu inwestorów mniej wiarygodne staja się wyceny wartości spółek notowanych na niej. Giełda przy tym w niewielkim już stopniu dostarcza kapitał przedsiębiorcom - debiutów na niej jest ostatnio tyle, co kot napłakał.

Czytaj więcej: W ubiegłym kwartale na głównym rynku GPW nie pojawiła się żadna nowa firma

Spadek obrotów w wypadku akcji silniejszy niż w wypadku instrumentów pochodnych z kolei powoduje, że zmienia się charakter GPW w kierunku rynku bardziej ryzykownego i bardziej spekulacyjnego.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.