Stany Zjednoczone pod kontrolą biznesmenów. A wśród nich prezes naftowego giganta i wielki przyjaciel Putina

Rafał Hirsch
Prezes naftowej spółki Exxon Mobil jest najważniejszym kandydatem na stanowisko amerykańskiego sekretarza stanu - twierdzą amerykańskie media. Nie będzie to pierwszy biznesmen w nowej administracji Donalda Trumpa, ale to on właśnie budzi najwięcej kontrowersji, przez swoją przyjaźń z Władimirem Putinem.

Biznesmen szefem dyplomacji? 

Amerykańskie media są wstrząśnięte. Rex Tillerson, dotychczasowy szef Exxon Mobil nie ma absolutnie żadnego doświadczenia w państwowej dyplomacji, nigdy też nie był politykiem. Ale najbardziej szokuje to, że o Tillersonie mówi się jak o najlepszym w USA przyjacielu Putina. 

Według CNN Trump ma ostatecznie wskazać przyszłego sekretarza stanu w połowie najbliższego tygodnia. Na razie Tillerson jest tylko jednym z kandydatów, ale według amerykańskich mediów jest to obecnie kandydat najbardziej prawdopodobny.  

Donald Trump mówił w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla Fox News, że Tillerson to gracz światowej klasy, a jego wielką przewagą jest to, że dobrze zna wielu innych światowych graczy. Bardzo możliwe, że Trump mówiąc te słowa miał na myśli przyjaźń wiążącą Tillersona z Władimirem Putinem. 

ZOBACZ TEŻ: Boeing pracuje nad nowymi samolotami dla prezydenta USA. Trump: "Za drogo, zerwać zamówienie!"

Tillerson nigdy nie był dyplomatą, ale Exxon Mobil to firma globalna – jej roczne przychody to okolice 220 miliardów dolarów, czyli mniej więcej połowa polskiego PKB. Nic dziwnego, że szef Exxona ma szerokie znajomości na świecie. Jego znajomi znajdują się głównie tam, gdzie jest ropa.

Dlaczego Tillerson bardzo lubi Rosję?

Siłą rzeczy więc kandydat na sekretarza stanu zna wszystkich, których trzeba w Rosji, z Władimirem Putinem na czele. Putin w 2012 roku dał mu rosyjski Order Przyjaźni. Niestety w dotychczasowej działalności Tillerson wykorzystywał te znajomości tak, aby korzystała na nich jego spółka, a nie ogół obywateli USA czy jakichś innych państw. Gdyby został sekretarzem stanu, musiałby zasadniczo zmienić optykę, bo dobro całego narodu to coś innego niż interes jednej dużej spółki.

W interesie Exxon Mobil leżą jak najlepsze stosunki z Rosją, bo Exxon ma w Rosji koncesje na wydobywanie ropy. Tillerson od półtora roku głośno nawołuje do zniesienia amerykańskich sankcji nałożonych na Rosję. Sankcje te blokują bowiem rozwój rosyjskiego biznesu Exxon Mobil. Przyjaźń Tillersona z Putinem ma więc głębokie uzasadnienie biznesowe. Nikt jednak nie wie, jakie szef Exxona ma poglądy i pomysły na politykę zagraniczną USA. Stąd też obawy, że amerykańska dyplomacja pod rządami Tillersona znacząco ociepli stanowisko wobec Rosji, ze zniesieniem sankcji włącznie. Łatwo się domyślić, że może to mieć na świecie bardzo szerokie konsekwencje geopolityczne.

Rząd USA: deweloper, bankierzy i bardzo ważny nafciarz

Przed pojawieniem się kandydatury szefa Exxon Mobil na sekretarza stanu w najbliższym otoczeniu Trumpa pojawili się inni biznesmeni, dotychczas zatrudnieni w znanym banku Goldman Sachs. Nominację na sekretarza skarbu ma już Steven Mnuchin – do 2002 roku był on w zarządzie banku, a potem przez wiele lat był współwłaścicielem banku OneWest zajmującego się głównie pożyczkami hipotecznymi. Partnerem Mnuchina w tym biznesie był między innymi George Soros. Z kolei szefem Narodowej Rady Ekonomicznej przy prezydencie Trumpie ma zostać Gary Cohn – obecnie dyrektor operacyjny Goldman Sachs.

Oczywiście warto pamiętać, że sam Donald Trump to również biznesmen, od lat działający w branży deweloperskiej. Biurowce z jego nazwiskiem w nazwie stoją w kilkudziesięciu krajach świata, głównie w Azji i Ameryce Południowej. 

ZOBACZ TEŻ: Donald Trump chce utopić wielką umowę handlową. "Fatalne konsekwencje dla całego świata"