Ropa w górę, a na stacjach paliwo najdroższe od ponad roku. Co nas czeka na święta?

W poniedziałek rano ceny ropy naftowej silnie rosły. To dlatego, że w weekend producenci ropy spoza kartelu OPEC zapowiedzieli, że zmniejszą wydobycie. Już w zeszłym tygodniu za benzynę musieliśmy płacić najwięcej od września ubiegłego roku. A teraz, przed świętami, paliwo ma jeszcze zdrożeć.
Pole naftowe rosyjskiego Łukoilu, Syberia
Sergei Karpukhin / REUTERS / REUTERS

Notowania ropy na giełdzie w Nowym Jorku szły dziś w górę nawet o 5,8 proc., a tej notowanej w Londynie aż o 6,6 proc. Jak podaje Reuters, ceny były najwyższe od lipca 2015.

Ropa notowana w Nowym Jorku
Ropa notowana w Nowym Jorkuźródło: investing.com
Ropa notowana w Londynie
Ropa notowana w Londynieźródło: investing.com

Mocne wzrosty cen ropy naftowej to skutek porozumienia producentów tego surowca niezrzeszonych w kartelu OPEC. W sobotę potwierdzili oni wcześniejsze deklaracje o ścięciu wydobycia. Państwa spoza OPEC – w tym Rosja - zapowiedziały, że zmniejszą produkcję o 558 tys. baryłek dziennie – to nieco mniej, niż oczekiwał kartel, ale to pierwsze takie porozumienie od 2001 roku. W spotkaniu w sobotę wzięło udział 25 krajów, które łącznie odpowiadają za 60 proc. światowego wydobycia ropy naftowej. 

Na rynku ropy naftowej od dwóch lat widać spadki cen, spowodowane tym, że ropy jest po prostu za dużo. Boleśnie odczuwają to kraje, które tej ropy wydobywają najwięcej i których budżety w dużej części uzależnione są od cen surowca – jak Arabia Saudyjska, Rosja czy Wenezuela.

Czytaj więcej: Państwo na skraju upadku. Tu pieniądze się... waży. Liczenie nie ma sensu

Dlatego kilkanaście dni temu, 30 listopada, kraje zrzeszone w kartelu OPEC (to głównie państwa z regionu Bliskiego Wschodu i Afryki) zdecydowały, że od 1 stycznia ograniczą wydobycie łącznie o 1,2 mln baryłek dziennie, czyli o ponad 3 proc., do 32,5 mln baryłek. To była pierwsza taka decyzja od ośmiu lat. Teraz dołączą do nich inni producenci.

Czytaj więcej: OPEC dogadał się w Wiedniu. Drożeje ropa. Czarna owca wyrzucona za burtę

Wzrost cen ropy naftowej nie spodoba się raczej kierowcom. Na polskich stacjach paliw już w ubiegłym tygodniu mieliśmy wyraźne podwyżki. Jak podaje BM Reflex, benzyna 95 i olej napędowy zdrożały średnio o 12 groszy w porównaniu z poprzednim tygodniem, benzyna jest najdroższa od początku września ubiegłego roku, a olej napędowy od początku sierpnia 2015.

Średnio za litr benzyny bezołowiowej 95 trzeba było płacić 4,68 zł, za benzynę 98 4,98 zł, za olej napędowy 4,56 zł. Ceny autogazu wzrosły o 5 groszy, do 2,31 zł za litr.

Analitycy BM Reflex spodziewają się, że w tym tygodniu możemy spodziewać się dalszych podwyżek. "Istotnie decyzja ta [o zmniejszeniu wydobycia ropy przez kraje spoza OPEC] wraz z osłabieniem złotego wobec USD wpłyną na wzrost cen w hurcie i wpłyną także na poziom cen na stacjach. Podwyżki w detalu mogą sięgnąć 10 groszy na litrze, jeśli podwyżki cen hurtowych będą utrzymywały się przez kilka kolejnych dni." - napisała Urszula Cieślak z BM Reflex w komentarzu przesłanym do naszej redakcji.

Średnie ceny paliw w Polsce
Średnie ceny paliw w Polsceźródło: BM Reflex
Więcej o: