Rośnie uzależnienie Polski od węgla. Będzie nowa elektrownia, a potem nowe kopalnie

Państwowe spółki Energa i Enea wspólnie szukają generalnego wykonawcy elektrowni Ostrołęka C. Budowa ma ruszyć w 2018 roku, a elektrownia może rozpocząć działalność sześć lat później. Minister energii już zapowiada więcej takich inwestycji. Mają też powstać nowe kopalnie.

Budowa elektrowni w Ostrołęce będzie kosztować 6 miliardów złotych. "To będzie jedna z największych tego typu w tym czasie w Europie inwestycji w energetyce" - powiedział cytowany przez PAP minister energii Krzysztof Tchórzewski. Według niego energię z nowej elektrowni będzie można sprzedawać też za granicę – na Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację i do Czech.

Czytaj więcej: Polska Grupa Górnicza zaczęła zarabiać na węglu. Na razie 91 groszy na tonie

100 miliardów złotych na inwestycje w energetyce

Planowana nowa elektrownia w Ostrołęce ma mieć moc na poziomie 1000 MW i będzie potrzebować 3 milionów ton węgla rocznie.Minister Tchórzewski zapewnia, że będą w niej zastosowane nowoczesne technologie, dzięki którym - według niego - Polska spełni zobowiązania klimatyczne.

Rząd planuje też kolejne inwestycje w energetyce. Według ministra Tchórzewskiego, do 2030 roku ich łączna wartość ma sięgnąć 100 miliardów złotych.

Rząd stawia na węgiel

Energa ma już umowę z Polską Grupą Górniczą na dostawy węgla dla nowej elektrowni – na razie mają to być 2 miliony ton węgla rocznie, przez 10 lat od momentu uruchomienia bloku.

Ale to nie koniec. Rząd chce także budować kolejne kopalnie. Minister energii mówi, że przetarg na pierwszą powinien zostać ogłoszony w 2019, a na drugą - najpóźniej 2022 roku. Według Krzysztofa Tchórzewskiego budowa kopalń jest konieczna, żeby zapewnić węgiel dla nowych i modernizowanych bloków energetycznych. Uważa on też, że wydobycie węgla w polskich kopalniach jest teraz za drogie.

Francja troszczy się o klimat. Do 2025 zamknie wszystkie elektrownie zasilane węglem