Skandal w UE. Juncker przez lata blokował regulacje uderzające w firmy, które unikają podatków

Marcin Kaczmarczyk
Z dokumentów, które właśnie opublikowano wynika, że aktualny przewodniczący Komisji Europejskiej przez lata, między innymi jako premier Luksemburga, utrudniał działania Unii ograniczające proceder unikania opodatkowania przez duże międzynarodowe korporacje.

Od niemal już 20 lat Unia Europejska podejmuje wysiłki, których celem jest zablokowanie możliwości unikania opodatkowania przez duże firmy. Teraz, co w świetle najnowszych ustaleń dziennikarzy niemieckiej stacji radiowej NDR wspieranych między innymi przez Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych jest wręcz anegdotyczne, twarzą tych zmian jest Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej. Z dokumentów, do których dotarli europejscy dziennikarze śledczy wynika, że przez lata, jako premier Luksemburga oraz minister w kilku jego rządach, torpedował on pomysły Unii, które miały ograniczyć skalę unikania płacenia podatków przez największe firmy.

Pod koniec lat 90. Bruksela zaproponowała pewien ogólny kodeks zachowań podatkowych. Ważne w nim było, by korporacje nie uciekały do krajów z dużo niższym opodatkowaniem – wśród nich jest Luksemburg. Członkowie Unii mieli się zobowiązać, do tego by nie wprowadzać wyjątkowo korzystnych regulacji podatkowych dla wielkich ponadnarodowych firm. Powołano specjalny komitet, który miał zamienić ten dość luźny pomysł w szczegółowe regulacje. Jego spotkania rozpoczęły się w 1998 roku.

I przez lata Luksemburg robił najwięcej wśród państw Unii, by komitet nie doszedł do żadnych konstruktywnych wniosków i ustaleń. Opóźniał i blokował jego prace, mimo wysiłków większości krajów Unii Europejskiej.

EU-SUMMIT/EU-SUMMIT/ FRANCOIS LENOIR / REUTERS / REUTERS

Czytaj więcej: Jesienią Bruksela opublikowała listę państw i terytoriów zależnych, których przepisy sugerują, że mogą one być traktowane jako raje podatkowe

Trzy utopione pomysły

Unia, wbrew opiniom niektórych prawicowych polityków, jest organizacją, w której głos nawet najmniejszych państw może czasem uniemożliwić przez lata przyjęcie jakiekolwiek nowych regulacji prawnych. I tak było też z pomysłem zmian podatkowych uderzających w największe firmy. Luksemburg, liczący 560 tys. obywateli blokował np. pomysł, by organy podatkowe krajów Unii Europejskiej dzieliły się informacjami o opodatkowaniu międzynarodowych korporacji.

Nie chciał, by Unia przyjrzała się bliżej tym międzynarodowym działaniom korporacji, których celem było ewidentnie uniknięcie opodatkowania dzięki wykorzystywaniu różnic w prawie gospodarczym i podatkowym krajów zjednoczonej Europy.

Luksemburg protestował też przeciwko pomysłom upublicznienia informacji o ulgach podatkowych, jakie firmy uzyskały w każdym z krajów Unii.

Wszystkie te działania dziennikarze śledczy łączą z Junckerem. Od 1995 do 2013 roku był premierem Luksemburga, a od 1984 do 2013 członkiem jego rządu między innymi, jako minister finansów i skarbu.

Czytaj więcej: Przez lata Estonia przyciągała biznes i stymulowała gospodarkę podatkiem liniowym. Teraz od tego odchodzi

Luksemburg mięknie

Eksperci podatkowi twierdzą, że Luksemburg pod rządami nowego premiera Xaviera Bettela odchodzi od najbardziej agresywnych działań, których celem jest zachęcanie korporacji do wyboru właśnie tego kraju, jako miejsca w Europie, gdzie najchętniej rozliczają się z podatków. Niemniej kraj ten dalej nie chce się wycofać z wielu przepisów niekorzystnych dla innych państw Unii.

Sam Juncker jest teraz oficjalnie zwolennikiem działań Brukseli związanych z ograniczeniem działań korporacji zmierzających do zmniejszenia opodatkowania. Wspiera np. śledztwo prowadzone przez Margrethe Vestager, komisarz ds. konkurencji dotyczące ulg podatkowych przyznanych w Unii Amazonowi i McDonald’s przez niektóre kraje – wśród nich jest Luksemburg.

Tekst pochodzi z blogu “Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"