Katowicki Holding Węglowy w marcu może nie mieć na wynagrodzenia

O kłopotach spółki poinformował podczas posiedzenia komisji sejmowej ds. Energii i Skarbu Państwa jej prezes Tomasz Cudny: - Sytuacja KHW jest bardzo trudna, wypłaty za marzec są zagrożone. Jeśli chodzi o styczeń i luty, to prowadzimy działania, by sobie poradzić.

To nie pierwszy raz, kiedy holding ma problem z wypłatą pensji. Cudny przyznał przed komisją, że miała już miejsce sytuacja, kiedy wierzyciele chcieli wejść im na konta, dlatego bardzo szybko zrobiono wypłaty.

W celu ratowania finansów z końcem grudnia 2016 roku spółka przedłużyła o trzy miesiące umowę z obligatariuszami. Ci dłużej poczekają na swoje pieniądze.

Łączne zadłużenie holdingu sięga 2,5 mld zł, z czego ponad 1,2 mld zł to zobowiązania z tytułu obligacji.

Jak podaje PAP, władze spółki podkreślają, że z rozmów z bankami wynikało, iż rozważałyby one redukcję, czy konwersję części zadłużenia w sytuacji fuzji z Polską Grupą Górniczą. Ta ma nastąpić w marcu.

Tylko dobra wola strony finansowej na wydłużenie terminu spłaty i pewną redukcję pozwala patrzeć z optymizmem na naszą działalność - powiedział Cudny.

Byle do marca

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski poinformował, że w tym tygodniu rozpoczną się rozmowy z bankami. Na początku lutego powinny zakończyć się spotkania ze stroną społeczną. Poinformował, że kluczowy dla KHW jest marzec, gdy spółka może mieć problemy z bieżącą płynnością.

Jeżeli plan się nie powiedzie, to w kasie zabraknie pieniędzy na wypłaty dla pracowników. Mowa o ponad 13 tys. osób, które zatrudnia holding składający się w sumie z czterech kopalń: Murcki-Staszic, Mysłowice-Wesoła, Wujek (wraz z rudzką częścią: Śląsk) oraz Wieczorek.