Chiny powoli odchodzą od polityki "taniej siły roboczej". Średnie zarobki w przemyśle doganiają europejskie stawki

Obecnie chińska stawka godzinowa jest wyższa od tej, którą otrzymuje większość latynoamerykańskich pracowników. Osiągnęła poziom bliski 70 proc. wynagrodzenia obowiązującego w słabiej rozwiniętych krajach Unii Europejskiej - wynika z danych grupy badawczej Euromonitor International.

Przeciętne wynagrodzenie godzinowe w Chinach w sektorze przemysłowym w 2016 r. wzrosło do stawki 3,6 dol., podczas gdy w tym samym okresie np. w Brazylii płace spadły z 2,9 na 2,7 dol. W Meksyku pracownikom również płacono mniej. Stawka godzinowa spadła z 2,2 na 2,1 dol.

Chińskie płace wyprzedził również Argentynę, Kolumbię i Tajlandię.

Postęp gospodarczy Chin realnie przekłada się na poprawę warunków życia ok. 1,4 mld ich obywateli. Zdaniem analityków istnieje jednak niebezpieczeństwo, że Państwo Środka stanie się za drogie i tym samym inwestycje przeniosą się do innych krajów rozwijających się.

Nie zmienia to faktu, że większość z nas mogłaby pozazdrościć Chińczykom tempa wzrostu płac.

Zaledwie w 2005 r. przeciętne wynagrodzenie w Chinach wynosiło 18,2 tys. juanów, czyli ok. 2,2 tys. dol. rocznie. Polacy zarabiali wówczas prawie cztery razy więcej. Dziś te dysproporcje się zmniejszyły. Średnie zarobki w Państwie Środka sięgają 63 tys. juanów (ponad 900 dol. miesięcznie), czyli tylko o około 35 proc. mniej niż w naszym kraju.