Rosja wyjechała z recesji na czołgach. Ale dopiero, gdy zaczęła je inaczej księgować

Rosja pożegnała się z najdłuższą w tym wieku recesją. I do tego prawdopodobnie wcześniej, niż wynikało to z poprzednio udostępnianych danych. Znaczny udział w tym miały duże w latach 2015-2016 wydatki militarne.

Rosyjskie Federalne Biuro Statystyczne nie spieszy się z informacjami o tym, jak w kolejnych kwartałach rośnie gospodarka Rosji. Ostatnie oficjalne dane dotyczące dynamiki PKB w rozbiciu na kwartały podane przez ten urząd dotyczą 2015 roku. Szybciej szacunki dotyczące tempa rozwoju tamtejszej gospodarki podaje bank centralny. I z najnowszych właśnie opracowanych przez jego analityków danych wynika, że – po pierwsze – recesja w Rosji skończyła się nie, jak wcześniej przypuszczano dopiero w drugiej połowie minionego roku, ale już pół roku wcześniej. I – po drugie – kondycja rosyjskiej gospodarki dalej się poprawia. A to wszystko w dużym stopniu dlatego, że w Rosji zaczęto inaczej liczyć PKB.

Czytaj więcej: Pod koniec roku Putin rozdał wyjątkowe prezenty - wśród nich 6 MIG-ów i 30 czołgów.

Najpierw dane przeliczył rosyjski GUS

W lutym ubiegłego roku Federalne Biuro Statystyczne policzyło raz jeszcze dane o rosyjskiej gospodarce z lat 2015 i 2016. Tym razem zrobiło to podobnie, jak robi się to na Zachodzie – z uwzględnieniem wydatków militarnych.

I okazało się, że w 2015 roku gospodarka rosyjska skurczyła się o 2,8 proc., a nie o 3,7 proc. – jak raportowano wcześniej. Lepsze też okazały się wyniki dotyczące całego ubiegłego roku. Rosyjskie PKB – wg oficjalnych, przeliczonych w lutym, statystyk zmniejszyło się wtedy o 0,2 proc., a nie 0,5 proc., jak prognozowało wcześniej wielu ekonomistów.

Kwotowo, w wypadku 2015 roku, ta różnica w wyliczeniach sięga aż równowartości 39 mld dol. Tyle rządowy ośrodek statystyczny doliczył do PKB wydatków na armię, które wcześniej pomijał przy wyliczaniu tempa wzrostu gospodarki.

Czytaj więcej: Trump cały czas ma nadzieję na ocieplenie relacji z Rosją.

Bank Rosji ma dane jeszcze bardziej optymistyczne

Szacunki Banku Rosji dotyczące PKB w ubiegłym roku są jeszcze lepsze od rządowych. Jego analitycy uważają, że już w pierwszym kwartale ubiegłego roku gospodarka Rosji zaczęła się rozwijać – był to wzrost bardzo anemiczny, niewiele większy od zera, ale był. W drugim kwartale rosyjskie PKB powiększyło się już o 0,2 proc., a w czwartym ubiegłego roku o 0,7 proc.

W tym roku wg prognoz Banku Rosji ma rosnąć w pierwszym półroczu mniej więcej w tempie widzianym pod koniec roku ubiegłego.

Przy tym wszystkim ekonomiści zwracają uwagę, że chociaż PKB Rosji zyskało mocno, dzięki zmianie sposobu jego wyliczenia, to jednak kondycja tamtejszej gospodarki rzeczywiście się poprawia.

 – Znaczący wzrost aktywności gospodarczej w styczniu prawdopodobnie trzeba wiązać z umacniającym się rublem, niższą inflacją i coraz silniejszym popytem wewnętrznym – powiedział we wtorek dla Bloomberga Dmitrij Poliewoj, ekonomista z rosyjskiego oddziału ING Groep NV.

Ekonomiści od dawna też mówią, że Rosji bardzo pomaga wzrost cen energii. Decyzja OPEC o zmniejszeniu produkcji podjęta pod koniec ubiegłego roku spowodowała np., że ropa Ural wydobywana w Rosji była średnio sprzedawana w cenie 53,32 dol. za baryłkę w styczniu i w lutym, podczas gdy Kreml wstępnie szacował, że jej cena będzie oscylowała wokół 40 dol. A to ma ogromne znaczenie – przypomnijmy, że 40 proc. wpływów do rosyjskiego budżetu zapewniają wpływy ze sprzedaży gazu i ropy.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.

 

Więcej o: