W piątek zaczną się zwolnienia w PZU. Pracę może stracić blisko 1000 osób

PZU i PZU Życie porozumiały się ze związkami zawodowymi w sprawie warunków restrukturyzacji zatrudnienia. Proces ten ruszy 24 marca i potrwa do 18 grudnia tego roku.

O porozumieniu ze związkowcami PZU poinformował w komunikacie giełdowym. Restrukturyzacja dotyczy łącznie do 1944 osób, przy czym zwolnienia grupowe obejmą do 956 pracowników PZU i PZU Życie.

Koszty związane z tym procesem spółka ujmie w wynikach za ten rok. Na ten moment nie wiadomo, ile one wyniosą. "Precyzyjne dane odnośnie liczby osób objętych restrukturyzacją oraz dokładna wysokość kosztów i oszczędności z tytułu przeprowadzenia procesu restrukturyzacji będą znane po zakończeniu tego procesu." – pisze PZU.

Warunki odejścia dla zwalnianych osób mają być korzystniejsze niż w obowiązujących przepisach prawa. - Pakiet finansowy dla osób odchodzących będzie uzależniony od stażu pracy w Grupie PZU i wynagrodzenia danego pracownika - mówi cytowana w komunikacie prasowym firmy Magdalena Kurpiewska, dyrektor biura zarządzania kadrami.

Zwalniani pracownicy dostaną gwarantowane prawem odprawy, a także wyliczane indywidualnie odprawy dodatkowe, które będą zależeć od stażu pracy. Te dodatkowe odprawy mogą mieć wysokość do 15-krotności wynagrodzenia zasadniczego, ale nie więcej niż 65 tys. zł brutto. PZU informuje też, że przygotował program działań osłonowych, w jego ramach pracownicy będą mogli skorzystać m.in. z doradztwa w zakresie poszukiwania pracy i prowadzenia działalności gospodarczej.

W raporcie finansowym za 2016 rok PZU podaje, że średnioroczne zatrudnienie w Grupie wyniosło 27 tys. pracowników w przeliczeniu na pełne etaty, w tym 10,8 tys. pracowników zatrudniały spółki PZU i PZU Życie, a 10,2 tys. pracowników zatrudniał Alior Bank.

Największym akcjonariuszem PZU jest Skarb Państwa. Ma 34,19 proc. udziałów.

+++

Zobacz też, jak wygląda prowadzenie biznesu restauracyjnego w Polsce. Kręgliccy: Mieliśmy wielkiego farta. Pod koniec lat 90. restauracja zwracała się nawet w trzy miesiące:

Kręgliccy: Mieliśmy wielkiego farta. Pod koniec lat 90. restauracja zwracała się nawet w trzy miesiące [NEXT TIME]