Gliński planuje wybaczyć Polakom niepłacenie abonamentu. Ale Kurski jest przeciw. Chce pieniędzy też od właścicieli aut

Jacek Kurski krytycznie ocenia pomysł powszechnej abolicji dla osób zalegających z abonamentem. Taki punkt znalazł się w projekcie ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Kultury. Prezes TVP ma także pomysł na lepszą ściągalność abonamentu od właścicieli aut.

Projekt nowelizacji ustawy o opłatach abonamentowych, autorstwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, trafił do konsultacji społecznych na początku marca. Dokument zakłada m.in. domniemanie, że odbiorca płatnej telewizji posiada telewizor. Nakłada też na operatorów kablówek i platform satelitarnych obowiązek przekazywania Poczcie Polskiej informacji o swoich klientach (jednorazowo przy wejściu w życie ustawy, potem na żądanie Poczty).

Ten ostatni punkt wzbudza bardzo duże kontrowersje, miesiąc temu Cyfrowy Polsat w swoim komunikacie stwierdził, że uznaje „ujawnienie chronionych danych osobowych klientów płatnej telewizji za naruszające ich prawa konsumenckie i osobiste”, a „propozycję zmian legislacyjnych za niezgodną z zasadą konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa”.

Projekt nowelizacji zaproponowany przez resort wicepremiera Glińskiego zakłada także abolicję dla osób zalegających z abonamentem. Oznaczałoby to, że z dniem wejścia w życie nowych zasad umorzone miałyby zostać postępowania egzekucyjne dotyczące niezapłaconego abonamentu, nie byłyby wszczynane nowe dotyczące zaległości sprzed wejścia w życie ustawy, Poczta Polska również nie mogłaby pobierać opłat, gdyby odkryła, że wcześniej ktoś miał niezarejestrowany odbiornik.

Czytaj więcej: Nowe zasady abonamentu wejdą w życie szybciej niż zakładano. Możliwe, że nawet już w czerwcu

Kurski ma uwagi

Właśnie ten ostatni punkt nie przypadł do gustu prezesowi TVP, Jackowi Kurskiemu. Choć na początku oficjalnego stanowiska Telewizji Polskiej na temat projektu nowelizacji ustawy czytamy, że TVP „z uznaniem przyjmuje projekt”, a jej ocena projektu „jako całości” jest „ogólnie pozytywna”, to właśnie m.in. kwestia abolicji jest kością niezgody.

„Zwolnienie z obowiązku publicznoprawnego tych, którzy się od niego uchylali, nastąpiłoby bez dostatecznego usprawiedliwienia i bez ich motywowania do wykonywania w przyszłości niedopełnianej dotąd powinności” – czytamy w stanowisku TVP. Dalej pada konkretna propozycja - „W kontekście aktualnego projektu proponujemy zastosowanie abolicji co najwyżej do tych obowiązanych, którzy w określonym czasie po wejściu w życie nowelizacji zarejestrują odbiorniki (np. 3 miesiące) i uiszczą opłatę abonamentowa za wskazany okres (np. za 6 miesięcy)”.

Kurski proponuje też, aby dostawcy płatnej telewizji zawsze przy zawieraniu umowy z klientem mieli obowiązek poinformowania o tym Poczty. W myśl obecnej wersji projektu nowelizacji, miałoby miejsce jednorazowe przekazanie danych o klientach po wejściu ustawy w życie, ale potem Poczta sama musiałaby zwracać się do operatorów o informacje. „Będzie to nieefektywny mechanizm poszukiwania „w ciemno", zmuszający Pocztę Polską do występowania niekiedy z wieloma zapytaniami w tej samej sprawie, a dostawców do udzielania wielu (negatywnych) odpowiedzi. Prościej, taniej i efektywniej byłoby, gdyby dostawca usługi telewizji płatnej miał obowiązek poinformowania operatora wyznaczonego o odbiorcy końcowym z nowo zawartej umowy o dostarczanie usług telewizji płatnej” - czytamy w piśmie TVP.

Jackowi Kurskiego marzy się także uszczelnienie mechanizmu pobierania abonamentu od kierowców aut. „Znacząca poprawa skuteczności poboru opłat abonamentowych mogłaby nastąpić przynajmniej przez ułatwienie identyfikacji odbiorników radiowych w samochodach. Instrumentem służącym temu celowi byłoby przyznanie operatorowi wyznaczonemu [Poczcie Polskiej – red.] - wyłącznie w zakresie i celu poboru opłat abonamentowych - uprawnienia do dostępu do informacji z Centralnej Ewidencji Pojazdów” - czytamy w opinii TVP.

Czytaj też: Nie płacisz abonamentu za radio w aucie firmowym albo swoim biurze? Możesz mieć kłopot

***

Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]