Morawiecki wyciągnął rękę do Polaków narzekających na PIT-y. Na razie ją odtrąciliśmy

Tylko niespełna 40 tys. podatników złożyło formularz PIT-WZ, upoważniający urząd skarbowy do sporządzenia zeznania PIT za nich. - Chcielibyśmy więcej, ale to nie jest zły wynik - mówi Ministerstwo Finansów. I faktycznie, mówienie o porażce wydaje się przedwczesne.

Jak wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Finansów, w tym roku deklaracje PIT-WZ wysłało ok. 40 tys. osób. PIT-WZ to tegoroczna nowość - elektroniczny formularz (online na Portalu Podatkowym oraz w aplikacji e-Deklaracje) upoważniający Urząd Skarbowy do przygotowania zeznania podatkowego za podatnika. Urząd w ciągu pięciu dni przesyłał podatnikowi e-mailem link do gotowego zeznania podatkowego, a ten mógł je zaakceptować lub odrzucić i wypełnić PIT samodzielnie.

Te 40 tys. osób to niewiele, zważywszy, że w styczniu, zapowiadając nową możliwość, Ministerstwo Finansów informowało, że „ze zmian może skorzystać nawet 13 milionów podatników”. To także ledwie ułamek łącznej liczby deklaracji podatkowych złożonych w tym roku drogą elektroniczną. Według wstępnych szacunków resortu finansów, liczba elektronicznych zeznań (ponad 9 mln 670 tys.) przekroczyła w tym roku połowę wszystkich złożonych PIT-ów.

Czy te 40 tys. formularzy PIT-WZ to porażka Ministerstwa Finansów? Jest za wcześnie na takie wnioski. To pierwszy rok tego rozwiązania – do e-PIT-ów też nie przekonaliśmy się z dnia na dzień.

Zarówno urzędnicy jak i podatnicy dopiero „uczyli” się tej nowinki. Nie obyło się bez problemów„Wyborcza” donosi o tym, że do niektórych podatników nie docierały linki z wypełnionym PIT-em, przypomina, że w pierwotnej wersji instrukcja wypełniania formularza PIT-WZ miała 79 stron.

Nie można było też w tym rozwiązaniu skorzystać ze wszystkich ulg. - Było tylko kilka ulg. Dostawaliśmy spostrzeżenia od podatników już po wprowadzeniu PIT-WZ. Będziemy chcieli go rozszerzyć od przyszłego roku o kolejne ulgi, być może o wszystkie. Żeby był osiągalny dla większej grupy podatników – mówi Renata Domasiewicz, Zastępca Dyrektora w Departamencie Poboru Podatków w Ministerstwie Finansów.

Poza tym – warto zwrócić uwagę, że formularze PIT-WZ można było składać wyłącznie od 15 marca do 18 kwietnia. Tymczasem gdy ktoś wie, że będzie miał zwrot, często wypełnia PIT wcześniej. - Dla osób, które miałyby zwrot podatku, czekanie na to rozwiązanie byłoby nieopłacalne – tłumaczy Domasiewicz.

Ponadto wielu Polaków zostawia kwestię wypełnienia zeznania podatkowego na ostatnią chwilę, a do 18 kwietnia nawet o PIT-ach nie myślą.

- 40 tys. formularzy PIT-WZ? Na pewno chcielibyśmy więcej – nie ukrywa Domasiewicz. – Ale trzeba powiedzieć, że to pierwszy rok, ustawa została opublikowana późno, weszła w życie 15 marca. Jak na miesiąc czasu 40 tys. to nie jest zły wynik. 

+++

ZOBACZ TEŻ: Prezes Rainbow: Firmy stają się nieefektywne, jeśli wszystko spoczywa na rękach prezesa

Więcej o: