Moody's potwierdza rating Polski na poziomie A2 i równocześnie podnosi jego perspektywę

Marcin Kaczmarczyk
Późnym wieczorem w piątek agencja Moody's podtrzymała dotychczasowy, całkiem wysoki, rating naszego kraju. Podniosła przy tym jego perspektywę do stabilnej z negatywnej.
Logo agencji Moody's
MARK LENNIHAN/AP

Moody's tłumaczy podniesienie perspektywy ratingu dwoma czynnikami. Po pierwsze, zmniejszyło się ryzyko prowadzenia przez rząd luźnej polityki fiskalnej. Mówiąc prościej, Morawiecki trzyma budżet państwa w ryzach i – zdaniem agencji – raczej to się nie zmieni. Deficyt sektora finansów publicznych znajduje się poniżej 3 proc. PKB, dług publiczny utrzymuje się w okolicach 55 proc. To przyzwoite parametry.

Po drugie, jak uważa agencja, wyjaśniły się już pewne niepewności związane z polityką gabinetu Beaty Szydło, które mogły zaszkodzić gospodarce poprzez pogorszenie klimatu inwestycyjnego i zmniejszenie w konsekwencji napływu inwestycji. Agencja daje tu przykład porzucenia przez PiS pomysłu przewalutowania kredytów frankowych, co było zapowiadane przez aktualnie rządzących przed wyborami i co, gdyby weszło w życie, mogłoby zagrozić stabilności polskiego systemu bankowego.

Czytaj więcej: Polska też może zyskać na Macronie. Jak zgodzi się na głębszą integrację.

Moody’s zwraca też uwagę, że Polska nadal jest atrakcyjnym krajem dla inwestorów zagranicznych – napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych utrzymuje się na wysokim poziomie, jak w poprzednich latach, i jest nadal ważnym czynnikiem wpływającym na wzrost gospodarczy.

Atrakcyjność Polski dla inwestorów, zdaniem Moody’s, wynika z rozmiarów naszego rynku, dobrej już infrastruktury transportowej, strategicznego położenia w Europie i dość dobrych warunków prowadzenia biznesu – 24 miejsce na 190 w ważnym rankingu „Doing Business”.

Są też zagrożenia. Populistyczne pomysły mogą wrócić w związku ze zbliżającymi się wyborami za dwa lata – uważa Moody’s. Nie wiadomo, jak rząd będzie wdrażał reformy Morawieckiego, które wstępnie podobają się agencji. Cały czas też nad naszą gospodarką wisi duże ryzyko polityczne związane z bardzo głębokimi podziałami politycznymi nad Wisłą.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Marcin Kaczmarczyk
Więcej o: