Trudny początek roku dla dużych sklepów. Te dane nie wyglądają optymistycznie

I kw. 2017 r. okazał się trudny dla polskich super- i hipermarketów. W obu formatach spadła sprzedaż.

W I kw. 2017 r. sprzedaż w supermarketach spadła o 1,7 proc., choć w IV kw. 2016 wzrosła o 1,9 proc. To pierwszy kwartał od 2015 r., w którym spada sprzedaż supermarketów – cytuje dane Nielsena portal Wiadomości Handlowe.

W hipermarketach natomiast sprzedaż w I kwartale 2017 r. spadła aż o 3,8 proc. Przez ostatnie półtora roku największych sklepów były różne, od minimalnych spadków (- 0,8 proc.) po wzrost sięgający 2,6 proc. w IV kw. 2016 r. – podają WH.

Na problemach super- i hipermarketów korzystają przede wszystkim dyskonty, które systematycznie notują wzrost sprzedaży. Kluczem do sukcesu dla takich sklepów jak Biedronka czy Lidl jest przede wszystkim agresywna polityka promocyjna cenowa.

Sprzedaż detaliczna nie pomogła

Dane są tym gorsze dla takich gigantów jak Tesco, Carrefour czy Auchan, że według danych Eurostatu sprzedaż detaliczna w Polsce we wszystkich formatach wzrosła o w marcu 6,4 proc. w porównaniu do ub. r. Z kolei w lutym sprzedaż wzrosła o 6,9 proc. r/r.

Według danych GUS Polacy w I kw. 2017 roku kupili o 9 proc. więcej niż przed rokiem. Nie licząc paliw, najwyższe wzrosty odnotowały prasa, książki, farmaceutyki, kosmetyki, a także tekstylia, odzież i obuwie.

GUS bierze pod uwagę wszystkie przedsiębiorstwa handlowe i niehandlowe o liczbie pracujących powyżej 9 osób. Z kolei Eurostat bierze do badania także najmniejsze firmy, zatrudniające poniżej 10 pracowników, czyli również małe, rodzinne sklepy.

Czy kiepskie wyniki wielkich sklepów przy dobrych wynikach całego rynku sugerują, że super- i hipermarkety w Polsce tracą na rzecz mniejszych formatów sklepów? Tę teorię zdają się potwierdzać dane Centrum Monitorowania Rynku. W kwietniu 2017 r. klienci wydawali na zakupy w sklepach małoformatowych do 300 m kw. średnio 13,66 zł, czyli o 6,2 proc. więcej niż w marcu br. i aż o 14,6 proc. więcej niż przed rokiem.