Lasy Państwowe otwierają sieć sklepów z dziczyzną

Lasy Państwowe planują utworzenie sieci sklepów z dziczyzną oraz przetworami z grzybów i jagód. Pierwszy sklep ma zacząć działać jeszcze w tym roku, docelowo ma ich być kilkanaście.

Otwarcie pierwszego sklepu z dziczyzną zaplanowano za około dwa miesiące w Warszawie, blisko siedziby spółki przy ulicy Grójeckiej. Docelowo sieć ma liczyć kilkanaście placówek oferujących także inne produkty pochodzące z lasu: miody, jagody oraz grzyby – informuje Puls Biznesu. Pierwsze cztery lokalizacje w Warszawie, Katowicach, Olsztynie i Radomiu będą miały charakter pilotażowy i promocyjny.
Sprzedaż żywności będzie nowością w przypadku podlegającym Ministerstwu Środowiska Lasów Państwowych, które zarabiały do tej na sprzedaży drewna.

Miody, dziki i jagody

Dziczyzna ma być pozyskiwana w jednym z 20 ośrodków hodowli zwierzyny, należących do Lasów Państwowych. Mięso dzików, jeleni i saren ma być sprzedawane zewnętrznym przetwórcom, gotowe przetwory – sprzedawane w sklepach.
Grzyby i jagody będą pochodzić od osób handlujących nimi przy drogach. Byłyby odkupowane od osób, którym nie uda się sprzedać tych produktów. Wymagałoby to zmian w prawie, które dałyby leśnikom prawo do kontroli sprzedawanych grzybów.

Na dziczyźnie trudno zarobić

Plany Lasów Państwowych sceptycznie oceniają przedstawiciele branży mięsnej. Podkreślają, że na dziczyźnie trudno zarobić.
Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso wyjaśnia, że z 15-20 kg sarny w skupie można uzyskać jedynie 5 kg mięsa. Przy cenie w skupie wynoszącej 15 zł, daje to cenę 45 zł za kilogram mięsa, do której doliczyć trzeba koszty zakładu przetwórczego.
Przetwory z dziczyzny bez powodzenia próbowały wprowadzić do swoich sklepów firmowych Zakłady Mięsne Wierzejki. Adam Zdanowski, współwłaściciel firmy wyjaśnia, że są trzy zasadnicze bariery: cena, trudność w przygotowaniu potraw oraz konieczność poniesienia dużych wydatków na promocję tego rodzaju mięsa.