Firma Lotte Card zaprezentowała w Korei Południowej usługę Hand Pay, to pierwszy masowy system płacenia dłonią. Płatności po raz pierwszy dokonano w 7-Eleven Signature, automatycznie sterowanym sklepie spożywczym na 31. piętrze Wieży Lotte w Seulu. Lotte Group jest właścicielem m.in. fabryki czekolady E. Wedel.
Do zapłacenia za zakupy nie potrzeba pieniędzy, kart, smartfonów. Czytnik na podczerwień skanuje przez kilka sekund układ żył dłoni, po czym informacje te system przekształca na dane, które mogą być odszyfrowane i przekazane na poszczególne serwery Lotte Card i Korea Financial Telecommunications&Clearings Institute – organizacji non-profit zarządzającej międzybankowymi systemami płatności w Korei Południowej. Ma to zagwarantować świetne zabezpieczenie transakcji.
- Usługą płatności dłonią wprowadzamy erę, w której ciało staje się elementem płatniczym bez gotówki, kart kredytowych czy smartfonów – mówi Kim Chang-kwon, prezes Lotte Card. - Będziemy starać się usprawniać obsługę i zwiększać zakres sprzedawców naszych usług, aby umożliwić klientom uzyskanie wygodniejszych, szybszych i bezpieczniejszych usług finansowych – dodaje.
Idea płatności dłonią nie jest nowa. Trzy lata temu na pomysł tego typu wpadł Fredrik Leifland, student, przyszły inżynier szwedzkiego Uniwersytetu Lund. System tego typu wdrożono m.in. na terenie kampusu Uniwersytetu Lund. Dłonią można było tam zapłacić w sklepach i restauracjach.
Testowano także wykorzystanie chipa do płacenia za zakupy. W 2014 roku Martijn Wismeijer, holenderski przedsiębiorca, wszczepił sobie pod skórę dwa chipy NFC obsługujące kryptowalutę Bitcoin. Dzięki nim mógł płacić zbliżeniowo w sklepach.