Grecy znów się zadłużyli. I bardzo się z tego cieszą. "Wynik lepszy, niż oczekiwaliśmy"

Po raz pierwszy od trzech lat Grecja sprzedała we wtorek obligacje skarbowe. Aukcja zakończyła się sukcesem. To może być sygnał, że inwestorzy odzyskują zaufanie do kraju, który szykuje się do wyjścia z programu pomocowego, po latach bolesnych oszczędności.

Grecki rząd sprzedał pięcioletnie obligacje za łącznie 3 miliardy euro. Zainteresowanych było znacznie więcej, niż papierów. Jak podaje Bloomberg, złożono ponad 200 ofert na 6,5 mld euro. Co ciekawe, Grecja ma od trzech głównych agencji ratingowych (Moody’s, Fitch, S&P) rating na tak zwanym poziomie nieinwestycyjnym, spekulacyjnym. Agencje ostrzegają w ten sposób przed ryzykiem związanym z możliwością niewypłacalności kraju.

Zainteresowanie inwestorów wtorkową aukcją może oznaczać wzrost zaufania wobec kraju. Możliwe, że zdecydowali się kupić bardziej ryzykowne papiery skuszeni rentownością – która wyniosła 4,625 proc., podczas gdy w niektórych europejskich krajach oscyluje w okolicy zera lub jest nawet ujemna. Grecki rząd zachęcał też inwestorów ofertą zamiany na nowe wyemitowanych wcześniej papierów, które zapadały w 2019 roku.

To była dopiero druga aukcja greckich obligacji od czasu, kiedy kraj ten popadł w kryzys długu w 2010 roku. Poprzednia odbyła się w 2014 roku, ale Ateny chwilę później znów wypadły z rynku, po tym jak nowo wybrany wtedy rząd spierał się z pożyczkodawcami na temat zadłużenia. Teraz Grecy wrócili i rząd ma nadzieję, że już na dobre.

Minister finansów powiedział, że wynik przetargu był "lepszy, niż oczekiwaliśmy" i zapowiedział kolejne. Premier Aleksis Cipras z kolei nazwał aukcję "znaczącym krokiem" ku wyjściu z trzeciego programu pomocowego (ma to nastąpić w połowie przyszłego roku). Aukcja ma też umożliwić pozyskanie finansowania na 2019 rok – potrzeby szacowane są na 19 miliardów euro.

Niedawno europejscy kredytodawcy zgodzili się na uruchomienie transzy 8,5 mld euro pożyczki. W Grecję nie do końca wierzy jeszcze jeden pożyczkodawca – Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Za to UE demonstruje swoje wsparcie – w Atenach pojawił się dziś unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici, który powiedział, że jest przekonany, że Grekom uda się zakończyć program pomocowy w terminie, w sierpniu 2018 roku.

***

Współtwórca Comperia.pl: Samo bycie upartym jest bez sensu. Trzeba jeszcze pokory, mądrości i otwartości [NEXT TIME]