Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) ogłosiła „Strategię poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce". Rozwiązania w niej zawarte mają zmniejszyć liczbę zabitych w wypadkach drogowych, co skutkowałoby redukcją kosztów ponoszonych przez towarzystwa ubezpieczeniowe.
Strategia przynosi mroczny obraz kosztów społecznych i gospodarczych wypadków komunikacyjnych w Polsce. Wynoszą one 50 mld zł, to aż 3 proc. polskiego PKB. Kolejne 9 mld zł strat wynika ze szkód materialnych.
Polska Izba Ubezpieczeń proponuje wobec tego wiele rozwiązań, m.in poprawę infrastruktury drogowej, edukację czy zaostrzenie standardów kontroli technicznej pojazdów. Postulatem, który zainteresuje wielu kierowców, jest uzależnienie wysokości ubezpieczenia OC od liczby mandatów i punktów karnych kierowców.
Takie podejście pozwala nie tylko na karanie piratów drogowych i nagradzanie osób jeżdżących bezpiecznie. Przełoży się ono również na wzrost bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo kierowcy, będąc świadomi wyższej składki za niebezpieczną jazdę, będą jeździć bezpieczniej.
mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.
By tak się stało, ubezpieczyciele musieliby zyskać dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. To rozwiązanie znane m.in. w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Dziś wysokość składki OC zależy u nas przede wszystkim od informacji o szkodach.
Karol Manys, rzecznik Ministerstwa Cyfryzacji, w rozmowie z PAP zapewnił, że zmiany w prawie w tym zakresie nie wejdą.
Już wcześniej ubezpieczyciele zgłaszali się z takimi postulatami. [...] Na chwilę obecną nie ma możliwości prawnych, żeby ubezpieczyciele mieli dostęp do stanu punktów karnych swoich klientów. Nie zamierzamy w tym zakresie zmieniać przepisów.
- stwierdził. Dodał też, że ubezpieczyciele chcący zaoferować swoim klientom niższe składki mogą poprosić ich o dostarczenie odpowiednich danych. Każdy kierowca może bowiem samodzielnie, korzystając z profilu zaufanego, sprawdzić liczbę zgromadzonych punktów.
Czytaj też: Te dane to jasny dowód na to jakie auta są popularne w Polsce. Passaty?
Poza tym firmy ubezpieczeniowe sięgają po inne narzędzia, by przekonać się kto jest dobrym kierowcą. W marcu w aplikacji Yanosik, nawigacji samochodowej, pojawiła się oferta umożliwiająca obniżenie składki. Kierowca zainteresowany ofertą musi zgodzić się na monitorowanie swojego stylu jazdy i przestrzeganie przepisów (np. ograniczeń prędkości). Dane z czujników wbudowanych w smartfon mają być dla ubezpieczycieli dowodem na styl jazdy danego konsumenta.
***