Prowadzenie firmy z dwóch praktycznie równorzędnych pod względem ważności miejsc należy do rzadkości. Zazwyczaj firmy decydują się na separację pionów inżynieryjnych oraz działów naukowo badawczych od siedziby głównej. Tak zrobił między innymi Boeing, przenosząc w 2001 roku zarząd do Chicago. Przyczyny, dla których Jeff Bezos decyduje się na znalezienie dla Amazonu “drugiego domu” nie są do końca jasne.
Wiadomo natomiast, że obecnie zatrudnieni w Seattle będą mogli wybrać, w której z siedzib głównych firmy chcą pracować. Możliwe jest również rozlokowanie istniejącej kadry w obu kampusach. W nowym miejscu Amazon zatrudni za to nowych szefów zespołu. Jak informuje dziennik The Seattle Times, budżet na całe przedsięwzięcie może przekroczyć poziom 5 mld dolarów. Warto przypomnieć, że z tym miastem firma Jeffa Bezosa związana jest od 22 lat, zatem niemalże od samego początku swojej działalności.
Wieści o poszukiwaniu drugiej centrali dla Amazonu wywołały spore poruszenie w wielu amerykańskich stanach. Na taką inwestycję chętnych na pewno nie zabraknie, czemu wyraz zdążyli już dać burmistrzowie amerykańskich miast. Z kolei w samym Seattle nie kryją swojego zaskoczenia decyzją Bezosa. Największy pracodawca i kluczowy użytkownik powierzchni biurowych w mieście ma tam nadal sporo do zaoferowania. Lista ofert pracy w Amazonie w Seattle liczy sobie ponad 6 tys. pozycji.
Czytaj też: Amazon: jak pracuje się w centrum logistycznym największego na świecie sklepu internetowego?
Wygląda jednak na to, że HQ2 (tak Amazon określa drugą siedzibę główną) jest oznaką nieustannego wzrostu firmy. Po przejęciu w ostatnim miesiącu sieci supermarketów ze zdrową żywnością Whole Foods, firma zatrudniająca obecnie około 469 tys. pracowników firma stanie się przypuszczalnie drugim co do wielkości pracodawcą w USA (pierwsze miejsce należy do sieci Wal-Mart ze stanem zatrudnienia liczącym 2,3 mln ludzi).