Polska nagle rezygnuje z linii kredytowej w MFW. Wicepremier Mateusz Morawiecki tłumaczy, że możemy sobie na to pozwolić

Rafał Hirsch
Wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska rezygnuje ze specjalnej linii kredytowej z MFW. Przez prawie 10 lat mieliśmy do niej dostęp jako nieliczni na świecie, ale nigdy z niej nie skorzystaliśmy.

Słowa o rezygnacji z linii kredytowej z MFW minister finansów wypowiedział w czasie swojej wizyty w Nowym Jorku. Pojawiły się one na twitterze Ministerstwa Finansów.

MFW udostępnił nam możliwość korzystania ze swojej "elastycznej" linii kredytowej w 2009 roku. Była to wtedy nowość w arsenale MFW mającym chronić gospodarkę światową przed pogłębieniem kryzysu, który wybuchł po bankructwie Lehman Brothers. Zaproszenia do skorzystania ze specjalnej linii dostały tylko państwa na świecie, obok Polski także Meksyk i Kolumbia.

MFW zauważył wtedy, że pożyczki ratunkowe dla państw już pogrążonych w kryzysie często zamiast pomagać dodatkowo pogarszają ich sytuację (bo wszyscy widzą, że MFW musi im pomagać). Dlatego Fundusz uznał, że warto wybranym gospodarkom wschodzącym w dobrej kondycji finansowej udostępnić linie kredytowe zanim wydarzy się coś złego.

W tym kontekście dziwnie brzmi to jak wicepremier Morawiecki uzasadniając swoją decyzję sugerował, że stoi za tym nasza dobra i stabilna sytuacja finansowa. W 2009 kiedy uzyskiwaliśmy dostęp do linii nasza sytuacja również była dobra i stabilna.

Elastyczna linia kredytowa miała służyć jako tarcza ochronna przed kryzysami – odstraszać spekulantów, którzy wyprzedając obligacje danego państwa na rynkach finansowych mogliby szybko pogrążyć je w poważnych kłopotach (tak jak zrobili to z Grecją w 2011).

Działania linii ratunkowej w praktyce nigdy nie przetestowano ani w Polsce, ani w innych krajach. Nikt nigdy tych pieniędzy nie potrzebował. Można więc uznać, że jako linia jako tarcza zadziałała dobrze. Z drugiej strony oczywiście nikt nie wie co by było, gdyby tej linii w ogóle nie było.

Elastyczna linia kredytowa z MFW miała wiele plusów, ale miała też jedną zasadniczą wadę – trzeba było za nią płacić. Koszt, który musieliśmy ponosić za to, że MFW jest w każdej chwili gotowe udzielić nam pomocy finansowej sięgał około 70 milionów złotych rocznie. A sama wielkość środków dostępnych w ramach linii sięgała ostatnio 9,2 mld dolarów, czyli około 35 miliardów złotych.

Zgodnie z odnowioną na początku tego roku umową między Polską a MFW elastyczna linia kredytowa przysługuje nam do stycznia 2019. Minister Morawiecki nie sprecyzował, czy mówiąc o rezygnacji z niej miał na myśli nie przedłużanie jej na kolejne lata po 2019, czy może natychmiastowe wycofanie się z umowy.