Rzecznik Finansowy przeciwko pożyczkodawcom w sądach. Chodzi o prowizje

Rzecznik Finansowy poinformował o wydaniu pierwszych tzw. istotnych poglądów dotyczących zwrotu klientom przez pożyczkodawców części zapłaconych kosztów po wcześniejszej spłacie pożyczki. W tej sposób wspiera w sądach osoby, które postanowiły walczyć o pieniądze z pożyczkodawcami.

O co chodzi?

Spory między pożyczkodawcami a pożyczkobiorcami dotyczą tego, jak należy rozumieć art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Mówi on o tym, że jeśli spłacamy pożyczkę przed czasem, to powinniśmy ponieść koszty wyłącznie proporcjonalne do faktycznego czasu zadłużenia.

.. fragment ustawy o kredycie konsumenckim

Spłacanie pożyczki wiąże się z kilkoma kosztami. Pierwszy to odsetki, ale te regulowane są na bieżąco w każdej racie. Ale są to też pewne koszty, które ponosi się jednorazowo przy okazji zaciągania pożyczki (to m.in. prowizja banku czy inne „opłaty administracyjne”) albo z góry za jakiś okres (składki ubezpieczeniowe).

Kością niezgody jest właśnie to, czy ustawowa zasada proporcjonalności kosztów przy wcześniejszej spłacie powinna dotyczyć także tych „nieregularnych” kosztów. Czyli np. czy spłacając roczną pożyczkę po 9 miesiącach powinniśmy otrzymać zwrot 25 proc. zapłaconej na samym początku prowizji?

Rzecznik Finansowy oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stoją na stanowisku, że tak. Ponad rok temu wydali nawet wspólną interpretację tego przepisu. Sektor bankowy i pożyczkowy nie zgadza się z takim postawieniem sprawy. Podnosi argumenty, że prowizja za pożyczenie pieniędzy nie jest związana z okresem spłaty - wszak pewne koszty (np. obsługi klienta czy zbadania jego zdolności kredytowej) bank czy firma pożyczkowa musi ponieść niezależnie od tego, czy klient odda pieniądze za kilka dni czy za 5 albo 10 lat. To są pewne „koszty stałe” udzielenia pożyczki, i nie powinny podlegać zwrotowi.

Pewna logika w tym jest, jednak z zasadzie wyłącznie w ujęciu teoretycznym. Otóż prowizje już dawno przestały pokrywać wyłącznie koszty stałe udzielania pożyczek. Stanowią coraz większą część kosztów pożyczek bankowych (wpływ na to miały spadki stóp procentowych - w dół szła przez to maksymalna kwota odsetek, które banki mogły pobierać, więc rekompensowały sobie to podwyżkami prowizji), a w przypadku pożyczek pozabankowych zawsze były najważniejszym źródłem dochodów firm pożyczkowych (dla pożyczek np. na 1000 zł na 30 dni maksymalne dozwolone prawem odsetki to obecnie 8 zł - gdyby nie prowizje, nie opłacałoby się pożyczać pieniędzy).

Poza tym Rzecznik Finansowy podaje przykłady, w których nie ma żadnych wątpliwości, że prowizja za udzielenie pożyczki zdecydowanie przekraczała realne koszty jej udzielenia. W jednej ze spraw analizowanych przez Rzecznika Finansowego prowizja z tytułu udzielenia kredytu wynosiła ponad 82 tys. zł, przy całkowitej kwocie kredytu na poziomie około 95 tys. zł. W innej sprawie „opłata przygotowawcza" wynosiła blisko 20 tys. zł przy całkowitej kwocie kredytu na poziomie około 79 tys. zł.

.. źródło: rf.gov.pl

- Skoro w przypadku wcześniejszej spłaty kapitał wraca do kredytodawcy, a zatem konsument przestaje z niego korzystać, brak jest uzasadnienia aby kredytodawca pobierał wynagrodzenie z tego tytułu - argumentuje Agnieszka Wachnicka, Dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego .

Wachnicka dodaje, że klienci coraz częściej skarżą się na brak proporcjonalnego zwrotu kosztów początkowych. - W 2016 r. takich skarg było 196, podczas gdy po trzech kwartałach 2017 r.  już 279. Część podmiotów już zmieniło swoją praktykę. Część broni swojej interpretacji przepisów i sprawy trafiają do sądów. Na tym etapie wspieramy klientów tzw. istotnymi poglądami - mówi Agnieszka Wachnicka.

„Istotny pogląd w sprawie” to dokument, którymi w sprawach sądowych konsumentów wspierają m.in. Rzecznik Finansowy czy UOKiK. Istotny pogląd nie jest oczywiście żadnym rozstrzygnięciem, nie daje gwarancji, że sąd podzieli zawarte w nim argumenty. Jest natomiast opinią, która może wesprzeć sąd przy ocenie danej kwestii.

- Liczę, że zaprezentowana linia orzecznicza zostanie ugruntowana w najbliższym czasie i nasze istotne poglądy się do tego przyczynią. Niektóre instytucje finansowe już uznały, że w dłuższej perspektywie poniosą wyższe koszty materialne i wizerunkowe podtrzymując swoją interpretację art. 49 i zmieniają swoje praktyki - mówi Agnieszka Wachnicka.

***

Voelkel: W nowoczesnych firmach nie potrzebujemy ludzi, którzy nastawieni są na indywidualny cel [NEXT TIME]