Torby foliowe w sklepach jednak za darmo? Wszystko przez lukę w przepisach. Straci na tym budżet

Robert Kędzierski
Od 1 stycznia 2018 r. wchodzi w życie, podpisana dziś przez prezydenta Andrzeja Dudę, ustawa wprowadzająca opłaty za torby foliowe. Ma zniechęcić Polaków do ich nadużywania i przynieść dochód do budżetu. Możliwe jednak, że nic z tego nie wyjdzie.

Jak już informowaliśmy, od stycznia 2018 r. w Polsce zacznie obowiązywać opłata ekologiczna doliczana do ceny toreb foliowych. Dodatkowe 20 groszy za foliówkę wykonaną z tworzywa o grubości od 15 do 50 mikronów miało po pierwsze zniechęcić Polaków do zaśmiecania środowiska, a także przynieść dodatkowe środki do budżetu.

Możliwe jednak, że nic z tego nie wyjdzie. Jak donosi "Dziennika Gazeta Prawna", przedsiębiorcy znaleźli sposób na obejście przepisów. W zamyśle ustawodawcy dodatkowa opłata miałaby być doliczana tylko do toreb o grubości "do 50 mikronów", z zastrzeżeniem, że te do 15 mikronów dopłacie nie podlegają. Pakowanie warzyw, pieczywa czy mięsa w cieniutkie foliowe woreczki nie byłoby więc obciążone dopłatą. Ale kupowanie cienkich toreb przy kasie, tych kosztujących 5-10 groszy, już tak.

Producenci twierdzą jednak, że skoro w przepisie mowa o torbie "do 50 mikronów" wystarczy podnieść grubość tworzywa. W ten sposób reklamówka przy kasie nie musi  kosztować dodatkowych 20 gr, a koszt jej wytworzenia byłby odrobinę wyższy niż dziś.

Jeśli te przewidywania się potwierdzą i Polacy nie będą musieli dopłacać do najczęściej kupowanych toreb, to budżet państwa może stracić nawet 1,1 mld zł. Na tyle bowiem szacowano wpływ z tytułu nowej opłaty recyklingowej. 

Według badań przeprowadzonych w 2015 r. przez Ministerstwo Środowiska, dodatkowe 20 gr za torbę miało wystarczyć, by zniechęcić 79 proc. badanych do jej zakupu.

Konieczność wprowadzenia opłaty recyklingowej wynika wprost z dyrektywy unijnej - przed Polską dopłaty do toreb plastikowych wprowadziło już wiele unijnych krajów - m.in. Irlandia, Wielka Brytania oraz Holandia.

Przeciętny obywatel Niemiec zużywa rocznie ok. 100 toreb foliowych, mieszkaniec Finlandii 5, a Danii  - 4. Polacy biją pod tym względem rekordy - zużywają, według różnych szacunków od 300 do 450 toreb rocznie. Warto pamiętać, że taka torba rozkłada się 400 lat. 

Rząd planuje zmobilizować Polaków do recyklingu. Czy będziemy płacić kaucję za wszystkie butelki i puszki?

Więcej o: