Decyzja o powierzeniu Mateuszowi Morawieckiemu funkcji premiera polskiego rządu pozostała praktycznie bez wpływu na poranny handel na rynku walutowym. W piątek rano złoty nieco umocnił się w stosunku do euro (o 0,7 proc.) i w dalszym ciągu osłabia się w stosunku do dolara (0,20 proc.). Skąd ten spokój?
Morawiecki jest jednak człowiekiem "z rynku", a sama zmiana tłumaczona jest również, przez obserwatorów, chęcią ocieplenia stosunków z Brukselą. Z uwagi na realizację spodziewanego scenariusza trudno obecnie zakładać mocniejszą reakcję inwestorów na wczorajsze wydarzenia
- podkreśla analityk Domu Maklerskiego BOŚ, Konrad Ryczko.
WIG20 się umacnia
Nieco więcej dzieje się za to na GPW. Ale również tu trudno mówić o dużych korektach. Rano indeks WIG20, który obejmuje największe spółki notowane na warszawskim parkiecie, umocnił się o ponad 1,3 proc. Zyskał również sam WIG (+0,85 proc.).
Ta reakcja nie musi być jednak wcale związana ze zmianami na stanowisku premiera. Zdecydowanie ważniejszym wydarzeniem z punktu widzenia rynku jest dziś bowiem długo wyczekiwane porozumienie w sprawie Brexitu, pomiędzy UE, a Wielką Brytanią o zawarciu którego poinformował szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
Dlaczego giełda tak spokojnie reaguje na - wydawać by się mogło - istotną polityczną decyzję. Po pierwsze dlatego, że Mateusz Morawiecki już teraz, jako wiceminister, sprawuje kontrolę nad gospodarczymi resortami. Jego wybór, z punktu widzenia rynkowych graczy, niewiele więc zmienia. Po drugie, świat finansów doskonale zdaje sobie sprawę, że bez względu na to, kto w rządzie PiS pełni funkcję premiera, ostatnie słowo zawsze należy i należeć będzie do prezesa Jarosława Kaczyńskiego.