Polska chce sięgnąć kosmosu. Rządowa agencja z programem o wartości prawie 1,5 mld zł

Polska Agencja Kosmiczna ma już projekt Krajowego Programu Kosmicznego. Ma on sprawić, że nasz kraj będzie bardziej obecny w tej branży. W ramach programu firmy będą mogły liczyć na pieniądze z państwowej kasy.

Program ma być finansowany z budżetu państwa. W ciągu pierwszych ośmiu lat będzie potrzebować szacunkowo 1,429 mld zł. To kwota przeznaczona na wsparcie projektów tego sektora. Pieniądze będą mogły dostać firmy prywatne, jednostki naukowo-badawcze, a także podmioty administracji rządowej, samorządowej i organizacji pozarządowych. W budżecie na przyszły rok zaplanowano na ten cel 25 mln zł. Polska Agencja Kosmiczna (PAK) pisze też, że do realizacji swoich zadań powinna dostać uprawnienia do udzielania pomocy publicznej.

PAK wylicza, w jakich dokładnie obszarach można liczyć na państwowe dofinansowanie. To rozwój systemów satelitarnych - te projekty zostały oznaczone jako priorytetowe, wspieranie rozwoju technologii (w trybie konkursowym), rozwój oraz integracja infrastruktury (w tym na potrzeby centrów odbioru, przetwarzania i udostępniania danych oraz centrum kontroli misji), a także działania edukacyjne i wsparcie uczniów, inżynierów, studentów i doktorantów.

Kwoty, o których pisze PAK, to nie są wielkie pieniądze - budowa 15-20 kilometrów autostrady potrafi kosztować pół miliarda złotych (wczoraj poznaliśmy oferty firm tego rzędu na budowę odcinków A1), odcinek drogi ekspresowej to także wydatek kilkuset milionów złotych. Tymczasem my planujemy na biznes kosmiczny wydać półtora miliarda i to w osiem lat. Te pieniądze potęgi w kosmosie raczej z nas nie uczynią. Ale w końcu od czegoś trzeba zacząć i można się pocieszać, że dynamiczny rozwój jeszcze przed nami.

Czytaj też: Ruszamy na podbój kosmosu? Będzie specjalna ustawa. A do tego Krajowy Rejestr Obiektów Kosmicznych

Krajowy Program Kosmiczny ma być częścią Polskiej Strategii Kosmicznej, którą rząd ogłosił w lutym tego roku. Program ma między innymi doprowadzić do budowy narodowego systemu satelitarnej obserwacji Ziemi, rozwoju infrastruktury, zapewnienia stałego, szybkiego i pewnego dostępu do danych satelitarnych oraz rozwoju opartych na tych danych usług komercyjnych, zdobycia zdolności do integracji małych satelitów, a także zmianę charakteru polskiego sektora kosmicznego - żebyśmy z dostawcy elementów stali się dostawcą podsystemów satelitarnych.

Projekt jest teraz w konsultacjach społecznych - biorą w nich udział eksperci, instytucje naukowe i przedstawiciele biznesu. W pierwszym kwartale przyszłego roku ma trafić na biurko premiera. Pierwsze konkursy mogą zostać ogłoszone w połowie 2018 r.

+++

Donald Trump wysyła Amerykę w kosmos. Eksploracja Wszechświata to kolejny cel prezydenta USA