Islandia ma nowe prawo. Równe płace za równą pracę dla kobiet i mężczyzn albo wysoka grzywna

Nowe islandzkie prawo wymaga, by pracodawcy płacili tak samo pracownikom niezależnie od płci. Za łamanie przepisów grozi grzywna.
Reykjavik
fot. Berit/Wikimedia Commons/CC BY 2.0

Islandia, pod rządami Katrin Jakobsdottir postawiła sobie ambitny cel likwidacji luki płacowej między płciami (tzw. gender gap) do 2022 roku. W tym celu wprowadzono obowiązujące od 1 stycznia przepisy, delegalizujące różnice w płacach. Zgodnie z nimi, każda firma lub urząd zatrudniający powyżej 25 osób musi uzyskać certyfikat udowadniający, że wynagrodzenia są równe niezależnie od płci (oczywiście za taką samą pracę). Firma, która nie da rady uzyskać certyfikatu musi liczyć się z grzywną.

- Dzięki temu będziemy mogli być pewni, że mężczyźni i kobiety otrzymują równe wynagrodzenia – podkreśla Dagny Osk Aradottir Pind z zarządu Islandzkiego Stowarzyszenia Praw Kobiet. – Mamy przepisy mówiące, że płace powinny być równe, ale wciąż istnieje u nas zjawisko różnic płacowych między płciami – dodaje.

Islandzcy pracodawcy mieli czas na przygotowania od 8 marca 2017 roku, gdy prawo zostało uchwalone, nieprzypadkowo w Międzynarodowy Dzień Kobiet. Przepisy poparte zostały zarówno przez centroprawicową koalicję rządzącą Islandią, jak i przez opozycję.

Islandia jest jednym z liderów walki z nierównością płci w płacach i nierównością płci w ogóle. Zajmuje pierwsze miejsce w kategorii równości płci w badaniach Światowego Forum Ekonomicznego, ale wciąż ma pole do poprawy w zakresie równości płac.

To właśnie nierówna płaca zmotywowała mieszkanki Islandii do strajku w październiku 2016 roku. Kobiety wyszły wtedy z pracy o 14:38, by podkreślić, że w porównaniu do mężczyzn dostają mniejsze wynagrodzenia i ich praca jest płatna właśnie do tej godziny. Strajk ten wzorowany był na słynnym Strajku Kobiet z 24 października 1975 roku, gdy 90 procent Islandek nie przyszło do pracy i nie wykonywało również prac domowych w proteście przeciwko nierówności płci.

Pod względem równości płac Islandia zajmuje piąte miejsce ze wskaźnikiem 0,807 (1 oznacza całkowitą równość, każda wartość mniejsza od 1 oznacza nierówność). Dla porównania Polska, która ogólnie zajęła 39. pozycję w kategorii równej płacy za równą płacę zajmuje miejsce 108. Ze wskaźnikiem 0,554, pomimo faktu, że Kodeks Pracy obowiązujący w Polsce zabrania wprost jakiejkolwiek (w tym płacowej) dyskryminacji.

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]

Więcej o: