Miał być polski narodowy bitcoin. Ministerstwo szybko się jednak od niego odcina

Ministerstwo Cyfryzacji w wydanym w środę oświadczeniu informuje, że nie prowadzi badań dotyczących kryptowalut. Wszystko w reakcji na doniesienia "Pulsu Biznesu", jakoby możliwe było stworzenie narodowej waluty wirtualnej dPLN. Resort wycofał też patronat dla Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain, który stworzył zarys kryptowaluty.

Wszystko zaczęło się od informacji, iż w Polskim Akceleratorze Technologii Blockchain, think-tanku działającym pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji, trwają prace nad stworzeniem narodowej kryptowaluty - digital PLN (dPLN).

Wirtualna waluta miała być bezpieczna, bo jej kurs byłby sztywno powiązany z ceną złotego. Nie miała być instrumentem inwestycyjnym - na czym obecnie opiera się popularność m.in. bitcoina. Miała być szybszą i bezpieczniejszą alternatywą dla „tradycyjnych” pieniędzy - przelewów czy płatności kartami, a docelowo być może także lokat czy kredytów. „Powiązanie naszej waluty z cyfrowymi odpowiednikami z całego świata mogłoby przyspieszyć transakcje międzynarodowe - przedsiębiorcy nie musieliby czekać kilka dni na przelewy” – pisaliśmy w naszym tekście.

Tyle, że rząd po nagłośnieniu prac nad dPLN mocno się od nich odciął. Ministerstwo Cyfryzacji w swoim oświadczeniu poinformowało o cofnięciu patronatu dla Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain. Stwierdziło także, że choć wspiera rozwój technologii rejestrów rozproszonych, to nie prowadzi jakichkolwiek projektów i badań związanych z kryptowalutami.

Ministerstwo Cyfryzacji w żaden sposób nie uczestniczy w pracach nad przygotowywaniem projektów związanych z podażą pieniądza w Polsce. Organy właściwe dla decyzji o wspieraniu rozwoju poszczególnych instrumentów płatniczych to NBP oraz KNF

- dodał resort cyfryzacji w oświadczeniu.

Wywołany do tablicy Narodowy Bank Polski stwierdził z kolei, że nie prowadzi prac nad emisją tzw. waluty cyfrowej banku centralnego.

Zgodnie z art. 227 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej przysługuje Narodowemu Bankowi Polskiemu. NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Zgodnie z art. 31 i 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim , znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety opiewające na złote i grosze. Są one prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.

- czytamy też w oświadczeniu biura prasowego NBP.

Streżyńska zadziwiona

Zaskoczenia reakcją Ministerstwa Cyfryzacji nie kryje Anna Streżyńska, która w zeszłym tygodniu pożegnała się z funkcją szefowej tego resortu. Streżyńska zwraca uwagę, że prace nad dPLN nie miały charakteru wdrożeniowego, a jedynie koncepcyjny. „Miały po prostu sprawdzić czy mamy zdolność do wytworzenia przydatnych rozwiązań i jak one w poszczególnych dziedzinach zadziałają” - komentuje była minister.

Polski Akcelerator Technologii Blockchain, choć działał pod patronatem Ministerstwa Cyfryzacji i jest częściowo finansowany ze środków publicznych (z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju), to stricte z działaniami rządu nie ma wiele wspólnego - jest instytucją badawczo-doradczą, inkubatorem rozwiązań z zakresu blockchain, czyli rejestrów rozproszonych. Projekt „dPLN” jest tylko jednym z projektów toczących się w PATB, podobnie jak waluty wirtualne to tylko jedno z wielu możliwości zastosowania technologii blockchain.

Profesor Piech rozumie, ale chyba ma żal

Swoje oświadczenie wydał też prof. Krzysztof Piech, kierownik Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain. Podkreśla w nim, że projekt dPLN nie jest projektem polskiego rządu i PATB nigdy tego nie stwierdził.

Projekt pt. „Token PLN” na początku 2017 r. został zgłoszony do realizacji w ramach prac Strumienia Blockchain/DLT i Waluty Cyfrowe, funkcjonującego przy Ministerstwie Cyfryzacji. Był omawiany na spotkaniach liderów Strumieni rządowego programu „Od papierowej do cyfrowej Polski”. Chcemy podkreślić, że Minister Cyfryzacji nie zdecydowała się na realizację tego projektu. Projekt dPLN, będący jego kontynuacją, realizowany w ramach prac zespołu ekspertów związanego z naszym Akceleratorem. Nie jest on jednak finansowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

- czytamy w oświadczeniu.

Z kolei w rozmowie z money.pl prof. Piech dodaje, że... rozumie decyzję Ministerstwa Cyfryzacji. - Gdy Ministerstwo Cyfryzacji przeczytało, że pomysł dPLN jest przedstawiany jako projekt rządowy, to mogli poczuć się zdenerwowani. I dlatego chcą się odciąć od Akceleratora. To mocna decyzja, ale ją rozumiem - mówi kierownik Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain.

Na twitterze z kolei prof. Piech bronił dPLN oceniając, że decyzja Ministerstwa Cyfryzacji mogła wynikać z "niezrozumienia idei". "Może to tylko brak edukacji... To nowoczesna technologia i trudno ją zrozumieć" - pisał też kierownik PATB.

***

Magdalena Kruszewska: Zarządzanie strachem podcina ludziom skrzydła i odbiera im kreatywność [NEXT TIME]