Polacy chcą zabrać 500 plus najbogatszym. Wiceminister tłumaczy, że to bez sensu

Rafał Hirsch
W sondażu przeprowadzonym na zlecenie "Super Expressu" aż 81 procent pytanych uznało, że osoby zarabiające najwięcej nie powinny dostawać pieniędzy z programu Rodzina 500 plus. Wiceminister pracy uważa, że taka zmiana nie miałaby sensu.

W sondażowym pytaniu chodzi konkretnie o „rodziny zarabiające miesięcznie powyżej 10 tysięcy złotych na osobę”. Chodzi więc o takie rodziny, w których jest co najmniej dwójka dzieci (w przypadku jednego zarobki są wyraźnie powyżej progu dopuszczającego świadczenie). Aby taka czteroosobowa rodzina miała dochód co najmniej 10 tys. złotych na osobę, dwójka dorosłych musi zarabiać łącznie co najmniej 40 tysięcy złotych. Inaczej mówiąc, co najmniej jedna osoba z dorosłych musi zarabiać co najmniej 20 tysięcy złotych.

Osoby o takich dochodach nie powinny otrzymywać 500 plus - uważa tak 81 procent biorących udział w sondażu Pollstera dla "Super Expressu". Przeciwnego zdania jest 19 procent zapytanych. Gazeta cytuje też ministra kultury Piotra Glińskiego, który mówi, że w pierwotnej wersji najbogatsi mieli pozostać poza programem, ale zrezygnowano z tego aby uprościć program i nie mnożyć obowiązków biurokratycznych.

Dokładnie na to samo w poniedziałek na Twitterze wskazał wiceminister pracy Bartosz Marczuk. Według jego wyliczeń oszczędności związane z wyrzuceniem z programu 500 plus najbogatszych będą znikome i wyraźnie mniejsze od kosztów, które trzeba by ponieść w związku z dodatkowymi obowiązkami administracyjnymi, czyli z koniecznością weryfikowania oświadczeń o dochodach.

Ustawienie kryterium dochodowego na poziomie 10 tysięcy złotych miesięcznie na osobę oznacza, że na przykład rodzina z dwójką dzieci, w której jeden dorosły zarabia 8 tys. złotych, a drugi 30 tysięcy złotych nadal mogłaby otrzymywać świadczenie. Rodzin z co najmniej dwójką dzieci, w których dochód łączny przekracza 40 tysięcy złotych miesięcznie jest naprawdę niewiele. 

Program Rodzina 500 plus obowiązuje od kwietnia 2016 roku. Jego koszt dla budżetu to około 2 miliardów złotych miesięcznie, czyli około 24 mld zł rocznie.

Podsumowanie 2 lat rządów PiS. Minister Rafalska o 500 +