Będzie obniżka podatków? 15 proc. PIT dla małych firm, to byłaby prawdziwa rewolucja

Zamiast liniowej 19-proc. stawki PIT małe firmy miałyby płacić 15 proc. Według szacunków skorzystać może grubo ponad pół miliona firm. Straty dla budżetu państwa i samorządów to 4 mld zł.

To byłaby rewolucja. I bardzo poważna obniżka obciążeń dla małych firm. Przed rokiem rząd mocno się przed nią bronił. Jak będzie teraz?

Chodzi o zrównanie zasad

W Sejmie jest poselski projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), który ma na celu obniżenie z 19 do 15 proc. stawki PIT dla małych firm, które płacą podatek liniowy.

- Biorąc pod uwagę, że stawka podatkowa w wysokości 15 proc. obowiązuje już dla małych firm rozliczających podatek dochodowy od osób prawnych (CIT), proponowane rozwiązanie doprowadzi do zrównania zasad opodatkowania wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od tego czy od uzyskiwanych dochodów rozliczają oni PIT, czy CIT - tłumaczą autorzy projektu z klubu poselskiego Kukiz’15.

Obniżka CIT z 19 do 15 proc. obowiązuje od 1 stycznia 2017 r. - Rozwiązanie to zostało wprowadzone w celu wsparcia małych i średnich przedsiębiorców. O ile sam kierunek zmiany, polegający na obniżeniu opodatkowania, należy ocenić pozytywnie, to jednak należy również wskazać, że obniżenie stawki CIT nie jest narzędziem optymalnym dla wsparcia mikro, małych i średnich przedsiębiorców. W Polsce mikro, mali i średni przedsiębiorcy, w istotnej mierze, ze względu na formę prawną prowadzonej działalności, rozliczają bowiem podatek dochodowy od osób fizycznych, a nie podatek dochodowy od osób prawnych - twierdzą posłowie Kukiz,15.

Przytaczają dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w 2014 r. w Polsce było 1 mln 824 tys. mikro i małych przedsiębiorstw. Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości przeważająca większość, czyli 92 proc. wszystkich przedsiębiorców to osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Osoby prawne i jednostki niemające osobowości prawnej stanowią jedynie 8 proc. małych i średnich przedsiębiorstw. Według rządu natomiast, z rozliczenia CIT dla małych firm w 2017 r. potencjalnie może skorzystać maksymalnie do 400 tys. podmiotów. Zdaniem autorów projektu nowelizacji ustawy o PIT, liczba podawana przez rząd wydaje się mocno zawyżona, ponieważ obejmuje również „nie-przedsiębiorców” rozliczających CIT, a więc także, w sumie 150 tys. spółdzielni, fundacji i stowarzyszeń.

- Powyższe dane wyraźnie wskazują, że obniżenie stawki CIT nie jest wystarczającym działaniem, jeśli celem rządu rzeczywiście jest wsparcie drobnej przedsiębiorczości w Polsce. Dla większości drobnych przedsiębiorców obniżenie CIT nie poskutkowało w żaden sposób polepszeniem warunków prowadzenia działalności gospodarczej - przekonują posłowie.

Ich zdaniem właśnie na ten mankament wprowadzonej zmiany wielokrotnie zwracały uwagę organizacje zrzeszające przedsiębiorców i pracodawców, m.in. Business Center Club i Konfederacja Lewiatan. - Równocześnie stowarzyszenia przedsiębiorców zgodnie przyznają, że odpowiednim instrumentem, który wymiernie przyczyniłby się do polepszenia sytuacji polskich małych firm byłoby obniżenie stawki PIT dla przedsiębiorców z 19 do 15 proc. - uzasadniają swój projekt posłowie Kukiz’15.

Korzyść dla 500 tys. podatników i 4 mld zł mniej w budżecie

- Projekt obniżenia stawki PIT z 19 do 15 proc. to wyjście naprzeciw potrzebom rodzimego biznesu - przekonują autorzy tej inicjatywy.

Nowa, niższa stawka miałaby obowiązywać z mocą wsteczną, od 1 stycznia 2018 r. Objęłaby małych podatników, czyli firmy z przychodami do 1,2 mln euro rocznie oraz te, które rozpoczynają działalność.

- Definicja małego podatnika obecnie zawarta jest w art. 5a pkt 20 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z nią małym podatnikiem jest podatnik, u którego wartość przychodu ze sprzedaży (wraz z kwotą należnego podatku od towarów i usług) nie przekroczyła w poprzednim roku podatkowym wyrażonej w złotych kwoty odpowiadającej równowartości 1 200 000 euro, przeliczonej według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski na pierwszy dzień roboczy października poprzedniego roku podatkowego, w zaokrągleniu do 1000 zł - precyzują autorzy projektu.

Według ich szacunków, opartych na danych, które dotyczą rozliczenia rocznego PIT, z 15 proc. stawki tego podatku, skorzystać może nawet ponad 500 tys. podatników, którzy dziś rozliczają podatek liniowy. Dodatkowo obniżenie stawki PIT może spowodować też wybór podatku liniowego, jako metody opodatkowania przez mikroprzedsiębiorców rozliczających dziś PIT według skali podatkowej ze stawkami 18 i 32 proc.

Posłowie szacują, że obniżka stawki PIT uszczupli dochody budżetu państwa i kas samorządów łącznie o ok. 4 mld zł rocznie. To, ich zdaniem, wariant negatywny z punktu widzenia budżetu. Nie uwzględnia bowiem na przykład firm, które dzięki obniżce obciążeń, wyjdą z szarej strefy. Nie ma w tych szacunkach także wpływu obniżki na ożywienie gospodarcze, które - zdaniem autorów projektu - może ona wywołać.

Dziurę w budżecie załata uszczelnienie podatków?

Zdaniem posłów Kukiz’15, dziura w budżecie spowodowana obniżeniem stawki PIT, „zostanie sfinansowana z dodatkowych środków pozyskanych przez rząd w związku z zapowiedzianym uszczelnieniem systemu podatkowego VAT oraz większymi wpływami podatkowymi w związku z lepszymi wynikami przedsiębiorców rozliczających PIT w związku ze zmniejszeniem stawki podatkowej”.

Niższe opodatkowanie przedsiębiorstw ma dać lepsze rezultaty ich działalności. A to da im możliwość dalszego rozwoju działalności.

Przedsiębiorcy za, samorządy przeciw

- Zmiana polegająca na obniżeniu stawki liniowego podatku dochodowego od osób fizycznych z 19 do 15 proc. dla małych podatników o przychodach rocznych do 1,2 mln euro oraz podatników rozpoczynających działalność gospodarczą jest całkowicie zgodna z oczekiwaniami mikro i małych przedsiębiorców - tak projekt skomentował Związek Rzemiosła Polskiego.

Przypomniał, że w ubiegłym roku, kiedy obniżano do 15 proc. stawkę podatku CIT dla małych przedsiębiorców, warunkował poparcie dla tej inicjatywy obniżeniem w takim samym stopniu stawki PIT dla małych firm. Związek przekonywał, że brak takiej obniżki będzie oznaczał naruszenie konstytucyjnej zasady równości podatkowej i zaburzenie konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami, tylko z powodu różnych form prawnych prowadzonej działalności. Wtedy rząd i PiS nie słuchały tych argumentów.

Przeciwny takiej zmianie jest Związek Województw Rzeczypospolitej Polskiej (ZWRP). - Projekt niesie ze sobą niekorzystne zmiany ze względu na jego wpływ na poziom dochodów jednostek samorządu terytorialnego (JST) - wyjaśnił.

JST mają udział we wpływach z podatku dochodowego. Jeśli te wpływy są niższe, to JST dostają mniej pieniędzy. Zdaniem ZWRP na przykład województwo małopolskie straciłoby w ten sposób 5,5 mln zł rocznie. - Rekompensata w postaci zwiększonych wpływów z VAT nie dotyczy JTS, gdyż te nie otrzymują dochodów z podatku VAT - zaznaczył Związek Województw. Twierdzi on też, że ubytków nie zrekompensują JST również lepsze wyniki przedsiębiorstw związane z obniżeniem stawki PIT.

Co dalej z projektem

Projekt trafił do Sejmu w listopadzie zeszłego roku. Długo czekał, ale teraz Sejm go rozpatrzy. I zdecyduje o jego dalszych losach.

Może go wyrzucić do kosza. PiS mocno nacisnąłby jednak wtedy na odcisk klubowi Kukiz’15, który część komentatorów, określa mianem cichego koalicjanta partii Jarosława Kaczyńskiego.

Sejm może więc odesłać projekt do dalszych prac w komisji finansów. Wtedy, jego szanse na wejście w życie, wzrosną.

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]