Jest kolejny chętny do eurolandu. Bułgaria chce wykonać ważny krok do przyjęcia euro jeszcze w tym roku

Bułgaria jeszcze w pierwszej połowie tego roku chce wejść do ERM II - mechanizmu kursów walutowych, który jest jednym z ostatnich kroków przed przyjęciem euro. Unia zaleca jej ostrożność.

Pod koniec minionego tygodnia w Sofii odbyło się nieformalne spotkanie unijnych ministrów finansów. Przed nim Bojko Borisow, premier Bułgarii, zapowiedział, że jego kraj w ciągu roku przystąpi do ERM II. To specjalny mechanizm kursów walutowych wprowadzony w życie 1 stycznia 1999 roku. Jego celem jest utrzymanie stabilnych kursów walutowych pomiędzy euro a uczestniczącymi w nim walutami narodowymi. Dwuletnie uczestnictwo w ERM II jest jednym z ostatnich kroków do wprowadzenia unijnej waluty. To swoisty test przed wejściem do eurolandu.

Wypowiedź Borisowa doprecyzował Władisław Goranow, bułgarski minister finansów. Powiedział, że Bułgaria do ERM2 chce wejść jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Bałkański kraj spełnia wszystkie podstawowe kryteria z Maastricht, inaczej zwanych kryteriami konwergencji. Ma nadwyżkę budżetową, niewielki dług, a stopy procentowe i inflacja utrzymują się przez dłuższy czas na stabilnych poziomach.

Czytaj więcej: Niemiecka gospodarka hamuje. Nastroje w niemieckim biznesie pogarszają się piąty miesiąc z rzędu. 

Do tego z utrzymaniem stabilnego kursu w ERM II Bułgarzy nie powinni mieć większego problemu. Przez ponad 20 lat robili to, najpierw względem marki, potem euro.

Problemem jest jednak fakt, że Bułgaria jest ubogim krajem. Siła nabywcza przeciętnego Bułgara jest na poziomie 49 proc. przeciętnego obywatela Unii Europejskiej. Z tego powodu Bruksela zachęca Sofię do pewnej ostrożności w wejściu do eurolandu.

- Bułgaria zostanie następnym członkiem strefy euro, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, ale powinniśmy się do tego starannie przygotować i bez pośpiechu – mówił w Sofii unijny komisarz ds. gospodarki i finansów Pierre Moscovici. – Jeżeli się pospieszymy, wejście do eurolandu, nie będzie perfekcyjne - dodał Moscovici.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Więcej o: