Ropa bije kolejne rekordy. Jest już najdroższa od ponad 3 lat. Tym razem przez groźby Trumpa

W poniedziałek rano wyraźnie drożeje ropa naftowa. W Azji, gdzie najpierw rozpoczęły się notowania, jej amerykańska odmiana WTI była wyceniana najwyżej od trzech i pół roku.

Rano za baryłkę ropy WTI trzeba było zapłacić 70,31 dol. – niemal 1 proc. więcej niż w piątek. Tym samym cenny surowiec jest najdroższy od listopada 2014 roku.

Notowania ropy WTINotowania ropy WTI Investing.com

Analitycy tym razem wzrost cen ropy łączą głównie z groźbą nałożenia sankcji na Iran przez Amerykanów. 12 maja mija ważny termin ustalony przez Donalda Trumpa. Chciał on, by do tego dnia Europejczycy „naprawili” wadliwą jego zdaniem umowę z Iranem z 2015 roku, w której zniesiono sankcję na Teheran w zamian za jego rezygnację z programu rozwoju broni jądrowej.

Poza Amerykanami nikt z sygnatariuszy porozumienia (Rosja, Wielką Brytania, Francja, Chiny i Niemcy) nie chce jednak jego renegocjacji. A to oznacza, że Trump może po 12 maja nałożyć sankcje na eksport irańskiej ropy. To dla rynku ropy naftowej będzie miało poważne konsekwencje. Państwo ajatollahów jest jednym z największych producentów ropy i posiada czwarte co do wielkości jej złoża na świecie.

Najnowsze obawy dotyczące irańskich dostaw wkomponowały się w dłuższy rajd cenowy ropy naftowej. Ta od początku roku podrożała już ponad 16 proc. Wzrost cen czarnego złota napędza cały czas dobra koniunktura gospodarcza na świecie oraz obowiązujące kraje OPEC oraz Rosję limity produkcji – te mają obowiązywać do najmniej do końca tego roku.

Być może też na wzrost cen ropy w poniedziałek rano miały dane o kondycji amerykańskiego rynku pracy w kwietniu opublikowane pod koniec minionego tygodnia. W USA powstało mniej nowych miejsc pracy niż się spodziewano, mniejszy też był wzrost wynagrodzeń od oczekiwań analityków.

Czytaj więcej: Ile Amazon płaci swym pracownikom? Niewiele. Firma podała właśnie najnowsze dane. 

A to oznacza, że być może nie będzie w czerwcu podwyżki stóp procentowych przez amerykański bank centralny – taki scenariusz pobudza rynek surowców, w tym ropy.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.

Czy Trump pozwoli rozbroić Iran? Porozumienie nuklearne jest w jego rękach